Autor Wątek: Podanie - Lucky.5243  (Przeczytany 224 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Lucky

  • Rekrut
  • **
  • Wiadomości: 1

Część fabularna
- w tej części formularza rekrutacyjnego zamieszczone zostały trzy sytuacje, w których możesz wykazać się umiejętnością tworzenia opisów. Na tym etapie nie musisz kierować żadną ze swoich postaci w grze, gdyż ma to na celu sprawdzenie Twoich umiejętności językowych. Właśnie dlatego możesz śmiało popuścić wodze swojej fantazji.

***

~ Przed Tobą ukazał się właśnie najwspanialszy, najznakomitszy i najsławniejszy wojownik na całym znanym świecie. Los chciał abyś to właśnie Ty wyruszył/a z nim na następną przygodę pełną niesamowitych przeżyć, mrożących krew w żyłach niebezpieczeństw i stworzeń, o których nie śniło się żadnym bardom. Jednak wcześniej nasuwa się proste pytanie: Jak wygląda ten bohater? Opisz postać, jej wygląd, zachowanie, a także być może dokonania postaci, która właśnie w tej chwili pragnie zabrać Cię na niezapomnianą przygodę...

Naturalnie Emily była świadoma istnienia innych ras, ale nigdy wcześniej nie spotkała nikogo poza innymi ludźmi. Teraz jednak miała przed sobą ogromnego, prawie trzymetrowego Norna, kompletnie łysego, ale za to z pokaźną brodą i wąsami.
- No, Tobie to chyba mama w dzieciństwie do każdej szklanki mleka dosypywała drożdże. -
Powiedziała nic sobie nie robiąc z tego, że mężczyzna mógłby jedną dłonią objąć ją w talii i złamać jej kręgosłup.
Norn tylko uśmiechnął się szczerze, pochylił się i pogładził Emily po złocistych włosach.
- Posłuchaj no, moja panno. Tam, gdzie idziemy, nie będzie miejsca na krotochwile. Masz się trzymać za moimi plecami i wspierać mnie z daleka, rozumiesz? -
Powiedział swoim basowym głosem, który równe dobrze mógłby należeć do jakiegoś baśniowego górskiego olbrzyma.
Emily kiwnęła głową na znak, że rozumie, po czym zdjęła z pleców swój karabin snajperski i sprawdziła go pod kątem poprawności działa, czy się nie zacina, czy jest porządnie naoliwiony, czy po prostu nie zawiedzie.
Ukradkiem zerkała na Norna, który również przygotowywał się do wyruszenia w drogę. Mężczyzna założył spodnie z grubej skóry, dodatkowo nabijanej żelaznymi ćwiekami. Szeroką klatkę piersiową i potężne ramiona okrył najpierw wełnianą koszulą, następnie kolczugą, a na koniec skórzaną kurtką wzmocnioną stalowymi łuskami. Całości stroju dopełniały wygodne, podbijane żelazem buty oraz miękkie skórzane rękawice. Na plecy zarzucił ogromny obosieczny topór, który ważył zapewne więcej, niż Emily.
- I jak, złotko? Gotowaś? -
Spytał mężczyzna, patrząc z góry na dziewczynę, która odziana była znacznie lżej od niego samego. Jej strój był złożony z dopasowanych spodni i kaftana, na nogach miała sięgające kolan skórzane buty, a na barkach długi płaszcz połączony z głębokim kapturem. Całość utrzymana w barwach zgaszonej zieleni i brązu. Odzienie dziewczyny nie miało jej chronić przed ciosami, ale przed wzrokiem wroga i jako takie spisywało się wyśmienicie.
- No. Widzę, że nauka nie poszła w las. A teraz ruszamy. -
Powiedział Norn i poklepał Emily po ramieniu wielką dłonią, od czego dziewczynie zatrzeszczały kości. Oboje ruszyli w głąb puszczy na spotkanie przygody.



~ Przed Tobą pojawił się wielki i chyba niestabilny portal do innego wymiaru. Poczułeś/aś bardzo dziwne uczucie, które kazało Ci przekroczyć tą międzywymiarową bramę. Strach nie grał teraz żadnej roli. Szybko założyłeś/aś parę ulubionych spodni, nieco już wyblakłą od wieku bawełnianą koszulę, która od dłuższego czasu sprawiała Ci trudności przy dopięciu ostatniego guzika, parę schodzonych butów po starszym bracie i wkroczyłeś do magicznej wyrwy. Po drugiej stronie widziałeś wiele cudów, o których nigdy wcześniej nie słyszałeś/aś, jednak teraz nasuwa się pytanie: Co takiego zobaczyłeś? Opisz krajobraz, który dostrzegłeś/aś po przejściu do innego wymiaru...

To, co dziewczyna ujrzała po przekroczeniu portalu, przeszło jej najśmielsze oczekiwania i wyobrażenia. Znajdowała się… w lesie, lecz nie był to zwykły las, a ukryty pod kopułą Las Ciszy. Było tutaj kilka osób o spiczastych uszach, których chciała zapytać o jakieś szczegóły tego miejsca, ale nikt jej nie odpowiedział. Próbowała odnaleźć wyjście z tego niezwykłego lasu. Kluczyła pośród drzew, krzewów i kwiatów, aż w końcu rośliny zaczęły ustępować miejsca budynkom, które wyglądały, jakby wyrastały wprost z podłoża, a zbudowane były z materiału, którego złotowłosa nie widziała nigdy wcześniej. Jednocześnie gładkiego i porowatego. Jednocześnie miękkiego i twardego, jakby jego struktura zmieniała się przy dotknięciu. Im bardziej naciskała, tym bardziej twardniał. Musiała się dowiedzieć, gdzie jest.
Podniosła wzrok i ujrzała przepływające jej nad głową gwiazdy. Czyżby świat, na którym się znajdowała, obracał się tak szybko? Nie, na pewno nie. Gdzieś przed sobą zobaczyła wysoką wieżę. Postanowiła się na nią wspiąć i spojrzeć na całość z góry.
Kilka godzin zajęło jej odnalezienie drogi do stóp budowli, którą zwano Fortecą Czerwonego Księżyca. Kolejne dwie godziny spędziła na wspinaniu się po stromych schodach z tego samego materiału, co reszta budowli.
Wyszła na taras na szczycie wieży… i nie uwierzyła. Znajdowała się na ogromnym niczym miasto statku, który płynął przez kosmos. To musiał być sen. Przecież takie rzeczy, zwane przez miejscowych Światostatkami, nie istnieją, prawda?



~ Zapowiadał się kolejny zwykły, szary wieczór spędzony na pracy za ladą "Maruśki", miejscowej oberży. Przyciągał on zbyt mało klientów, abyś mógł/mogła poszczycić się pensją wyższą od tej, która zapewnia Ci jedynie możliwość utrzymania mieszkania. Szykowanie drinków, ścieranie lady i podawanie napojów gościom było dość nużącym zadaniem, szczególnie, że musiałeś/aś wykonywać je przez całą noc. Dzisiaj jednak byłeś/aś świadkiem nieprzyjemnego incydentu. Teraz nasuwa się pytanie: Co takiego właściwie się wydarzyło? Opisz sytuację, która miała miejsce tego wieczoru w oberży "Maruśka".

Praca w karczmie była dla Emily uwłaczająca, ale w czasach, kiedy nikt nie potrzebował jej umiejętności strzelca wyborowego, musiała się jakoś utrzymać, a śliczna złotowłosa dziewczyna, jak ona, mogła liczyć na spore napiwki od klienteli, którego przecież znaczną część stanowiła płeć męska.
Zazwyczaj izba główna w karczmie była pełna, a ona balansowała między stolikami, nosząc spragnionym patronom kufle piwa, szklanice whisky oraz kieliszki i butelki wódki. Co jakiś czas na jej pośladkach lądował klaps, ale nie przejmowała się tym. Klapsy oznaczały podchmielone towarzystwo. Podchmielone towarzystwo oznaczało więcej pieniędzy dla niej samej, więc choć nienawidziła tej pracy, uśmiechała się szeroko i balansowała biodrami.
Tego wieczoru jednakże było inaczej. W karczmie była tylko ona i rosły Charr, siedzący samotnie przy oknie. Zamawiał jedno piwo za drugim, a że był rosłym osobnikiem, nie dawał po sobie żadnych oznak upojenia alkoholowego.
- Panienko, może panienka przysiądzie się do mnie, skoro i tak nikogo więcej nie ma? -
Powiedział, a raczej zawarczał gardłowo Charr.
Emily wzruszyła ramionami i wyszła zza baru, siadając po drugiej stronie stolika przy oknie.
- Niech mi panienka powie, co taka śliczna panienka, jak panienka robi w takiej dziurze, jak ta? -
Charr zagaił najbardziej oklepanym tekstem, jaki mogła słyszeć barmanka. Emily westchnęła i odpowiedziała całkowicie szczerze:
- Wie Pan, jakoś trzeba żyć, a nalewanie gościom piwa jest lepsze od zbierania rzeczy czy kopania rowów. -
Dziewczyna wciąż się uśmiechała. Futrzasty najwyraźniej uznał to za jakiś znak, bo nagle się ośmielił. Wstał i lekko chwiejnym krokiem podszedł do niej.
- A nie chciałaby panienka ze mną… no… ten tego? -
Powiedział, chwycił oburącz dziewczynę za ramiona i posadził przed sobą na stole, samemu przysuwając się do krawędzi tak, że kolana złotowłosej były zdecydowanie zbyt daleko od siebie.
- Wie pan, ja jestem tylko karczmarką, nie jestem żadną kurtyzaną. -
Powiedziała Emily, wciąż się uśmiechając, ale tym razem jej uśmiech nie był tak szeroki jak wcześniej. Zaczynała się go bać.
- No, ślicznotko, nie opieraj się tak, bo zaboli. -
Zawarczał Charr. Prawą łapą przycisnął jej plecy do siebie, a lewą złapał za jej pośladki. Szorstkim językiem przesunął po szyi dziewczyny. Emily nie czekała ani chwili dłużej. Palcami dłoni wymacała jeden z pustych kufli po piwie, stojący na stole za jej plecami. Złapała mocno za szklane ucho i z całej siły rąbnęła kuflem w głowę Charra. Pech chciał, że trafiła go prosto w skroń. Futrzasty zalotnik powoli osunął się na drewnianą podłogę.
Złotowłosa oddychała szybko. Teraz mogła zrobić tylko jedno. Zabrała z kasy cały utarg i wyszła z karczmy. Nie biegła, bo zwróciłaby na siebie niepotrzebną uwagę. Nikt jej nie uwierzy, że ten Charr przystawiał się do niej, nawet groził, a jego śmierć była pechowym aktem samoobrony. Musiała zniknąć. Dotarła do swojego mieszkania. Przebrała się w wygodne podróżne odzienie, spakowała w kilka minut i opuściła miasto.
 





Część niefabularna - w tej części formularza rekrutacyjnego zostały zamieszczone pytania nieklimatyczne, dotyczące bezpośrednio Ciebie. Zanim do nas dołączysz chcielibyśmy lepiej Cię poznać, więc liczymy na szczere odpowiedzi!

***

~ Podaj nazwę swojego konta z Guild Wars 2 [PRZYKŁAD: Xyz.7241]:

- Lucky.5243

~ Jakie jest Twoje doświadczenie z roleplay? Czy miałeś/aś kiedyś styczność z tym trybem rozgrywki? Czy grałeś/aś w jakieś inne gry RPG, zarówno te papierowe, jak i te online?

- Grałem w kilka tekstowych przeglądarkowych gier Vallheru. Sporo czasu spędziłem grając role-play w świecie Warcrafta, zarówno na „globalu”, jak i na prywatnych serwerach. Miałem styczność z wieloma rodzajami gry, zarówno high-fantasy, jak i low-fantasy. W każdym potrafię się odnaleźć. Jeżeli chodzi o mechanikę, to nie przeszkadza mi, aczkolwiek uważam, że wprowadzanie skomplikowanej matematyki do role-playu troszkę mija się z celem.


~ Jak długo grasz w gry z uniwersum Guild Wars (zarówno pierwszą, jak i drugą część)? Jak oceniłbyś/abyś swoją znajomość lore tej gry?

- W Guild Wars 2 (oraz poprzedniczkę) nie grałem praktycznie wcale. Wiem tylko, że można tutaj grać z karabinem snajperskim oraz z dwoma pistoletami, a ja simpuję kobiety z giwerami. Dlatego tu jestem.
Moja znajomość lore jest tylko nieco powyżej poziomu gruntu, ale gram postacią, która wie o świecie praktycznie tyle, co ja, więc nie ma z tym problemu. Zarówno ja, jak i ona będziemy się uczyć „w biegu”.


~ W jakich gildiach byłeś/aś wcześniej, grając w Guild Wars 2?

- W żadnej


~ W jaki sposób dowiedziałeś/aś się o naszej gildii? Dlaczego chcesz do nas dołączyć?

- Znam Erzę i to ona mi poleciła L6F.


~ Opisz siebie w kilku zdaniach.

- Łukasz. 28-letni facet, obecnie mieszkający w Irlandii, z zawodu i wykształcenia geodeta, z zamiłowania gracz komputerowy, miłośnik muzyki i leń patentowany.
Nigdy nikogo nie oceniam, a już zwłaszcza nie po tym, co lubi, a czego nie.
Jak wspomniałem wyżej, simpuję kobiety z giwerami. Widowmaker, Miss Fortune, Nova, wszystkie.
Uwielbiam uniwersum Warhammera 40k, a także Star Wars, LotR, Warcraft i Eragon (książki. Filmu nie ma. Nie istnieje).
Jako, że nie bardzo umiem opowiadać o sobie, to zapraszam do pytań. Z chęcią odpowiem.


~ W jakich godzinach można Cię spotkać na grze?

- Pracuję od rana do popołudnia, więc wieczorami jak najbardziej można mnie spotkać w grze. Weekendy przeważnie mam wolne, więc wtedy mam znacznie więcej czasu na grę.

Dziękuję bardzo za poświęcony czas i życzę miłego dnia.
:)
« Ostatnia zmiana: Sierpień 01, 2021, 18:15:12 wysłana przez Lucky »

Walezy

  • Towarzysz
  • ***
  • Wiadomości: 77
Wyczuwam jakiś wysyp mniej umagicznionych postaci w rp i to jest całkiem fajne.
Si Senior.

Mimetka

  • Radny
  • *****
  • Wiadomości: 630
  • Płeć: Kobieta
  • Naczelna maruda.
Ja tam jestem na TAK. Zapraszamy. I faktycznie jak wszystko pójdzie gładziutko to ciekawa będę kolejnej mniej umagicznionej postaci.

Falkner

  • Egida
  • ******
  • Wiadomości: 1245
  • Płeć: Mężczyzna
No jasne, że tak.

Markos

  • Specjalista
  • ****
  • Wiadomości: 86
  • Płeć: Mężczyzna
  • Au. Auć.

Greg

  • Towarzysz
  • ***
  • Wiadomości: 49
Hmm... Pamiętam cię z Viatores. Nie wiem jednak co działo się u ciebie od tamtego czasu. Nie chcę nikogo zniechęcać a i sam nie jestem pewien czy  to co pamiętam może być adekwatne tak wstrzymuję się od głosu i jestem dobrej myśli.

Nisheera

  • Vyvanse.6830
  • Radny
  • *****
  • Wiadomości: 950
  • Płeć: Kobieta
Tu Cię kojarzą z Viatores, a tu piszesz że w żadnej gildii nie byłeś? :D No cóż, fajnie że zapowiada się więcej snajperów lub pań z giwerami. Jestem na tak, zobaczymy co z Ciebie za ziółko - część fabularna całkiem niezła ;)

Moren

  • Towarzysz
  • ***
  • Wiadomości: 81
  • Always fab
Również na tak.

Farrand Humfrey

  • Specjalista
  • ****
  • Wiadomości: 148
  • Płeć: Mężczyzna
  • Yeehaw chucklefucks

Mimetka

  • Radny
  • *****
  • Wiadomości: 630
  • Płeć: Kobieta
  • Naczelna maruda.