Autor Wątek: Podanie - Anerth.8743  (Przeczytany 1101 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Warden

  • Towarzysz
  • ***
  • Wiadomości: 5

Część fabularna - w tej części formularza rekrutacyjnego zamieszczone zostały trzy sytuacje, w których możesz wykazać się umiejętnością tworzenia opisów. Na tym etapie nie musisz kierować żadną ze swoich postaci w grze, gdyż ma to na celu sprawdzenie Twoich umiejętności językowych. Właśnie dlatego możesz śmiało popuścić wodze swojej fantazji.

***

~ Przed Tobą ukazał się właśnie najwspanialszy, najznakomitszy i najsławniejszy wojownik na całym znanym świecie. Los chciał abyś to właśnie Ty wyruszył/a z nim na następną przygodę pełną niesamowitych przeżyć, mrożących krew w żyłach niebezpieczeństw i stworzeń, o których nie śniło się żadnym bardom. Jednak wcześniej nasuwa się proste pytanie: Jak wygląda ten bohater? Opisz postać, jej wygląd, zachowanie, a także być może dokonania postaci, która właśnie w tej chwili pragnie zabrać Cię na niezapomnianą przygodę...

Zimne i porywiste śnieżne wichury Dreszczogór potrafią zmrozić krew w żyłach niejednemu, tak jak widok sunącej w dół lawiny. Identycznie silne wrażenie pozostawił na mnie Norn, którego obraz powoli mi się oczyszczał z wszechobecnej czerni. Wszystko dookoła było przytłumione i niewyraźne, czułem się jak w innym obcym świecie, jakby egzystując poza rzeczywistością. Do trzeźwości sprowadzały mnie jedynie stopniowe, lecz konsekwentne i solidne uderzenia w ramię należące do stojącej nade mną wielkiej postaci. Po chwili docierał do mych uszu gruby surowy głos. Ciemności ustępowało rażące światło, a niedługo ujawnił mi się dość przejrzysty obraz sylwetki ogromnego Człowieka? Nie. Norna... Całego pokrytego skórami bestii. Łapiąc po chwili pierwszy świadomy i ocucający wdech, uniosłem z trudem głowę ku górze i skupiłem się na twarzy postaci… Choć w istocie ujrzałem przerażającą maskę wyrobioną z twarzoczaszki jakiejś bestii. Dopiero skupiając się mocniej na widoku jak z koszmaru, udało się spostrzec spośród oczodołów jego wzrok, biały niczym śnieżne polany oraz nie mniej przeszywający jak zimne wichury Dreszczogór. Nadal nie rozumiałem co do mnie mówił, sam też nie mogłem nic wypowiedzieć, być może szok nadal był zbyt mocny po ocuceniu. Nagle poczułem jakbym zaczął latać, choć wzrok ewidentnie ukazał, że zostałem podniesiony z ziemi oraz zarzucony przez ramię potężnego Norna. Otępienie stopniowo opuszczało swój niefortunny uścisk na mej świadomości, gdy łowczy szedł hardo i pewnie w sobie znanym kierunku. Wtedy dopiero mogłem ujrzeć szczegóły jego pancerza, gdy zwisałem na ramieniu jak zbędny bagaż z wątpliwą gracją podobną do tej, jak worka ziemniaków. Spoglądając w dół dostrzegłem, że te skóry, w które był ubrany… Tak. Znałem je... To są te same, które zdobią ciało drapieżnych śnieżnych niedźwiedzi na północnych terenach. Można było je pomylić z Kodanami, choć w przeciwieństwie od wyznawców Kody, czuć od nich zapach krwi oraz była ciut ciemniejsza… Być może ta szkarłatna posoka wcale nie należała do tego stworzenia, a była zaledwie zdobieniem w wyniku przygód niosącego mnie dalej wybawcy. Pokryty skórami łowczy wyglądał jak przerośnięty trzymetrowy Grawl albo Troll, a swoją postawą nawet z bliska ledwo przypominał rodowitego Norna z krwi i kości. W końcu mogłem usłyszeć kroki i wydusiłem z siebie jedynie mętne - Kim jesteś… - Norn spojrzał na mnie kątem oka, choć z takowej perspektywy przypominał bardziej omen śmierci, aniżeli wybawcę. Po chwili odparł budzącym respekt, ale jednocześnie bardzo spokojnym głosem - Jestem Bjorn… Znalazłem Cię nieprzytomnego na dnie tej jaskini. Zabiorę Cię ze sobą do obozu. Przyda nam się każda para rąk w walce przeciw Szponowi Jormaga. - Po krótkim wyjaśnieniu Bjorn zamilkł, a niebawem mieliśmy ramię w ramię stawić czoło smoczym pomiotom.

~ Przed Tobą pojawił się wielki i chyba niestabilny portal do innego wymiaru. Poczułeś/aś bardzo dziwne uczucie, które kazało Ci przekroczyć tą międzywymiarową bramę. Strach nie grał teraz żadnej roli. Szybko założyłeś/aś parę ulubionych dżinsów, nieco już wyblakłą od wieku bawełnianą koszulę, która od dłuższego czasu sprawiała Ci trudności przy dopięciu ostatniego guzika, parę schodzonych trampek po starszym bracie i wkroczyłeś do magicznej wyrwy. Po drugiej stronie widziałeś wiele cudów, o których nigdy wcześniej nie słyszałeś/aś, jednak teraz nasuwa się pytanie: Co takiego zobaczyłeś? Opisz krajobraz, który dostrzegłeś/aś po przejściu do innego wymiaru...

Była to kraina wyjęta ze snów lub z podświadomości szalonego artysty, któremu nie brak wyobraźni. Pierwsze co rzucało się w oczy, to niebo pełne gwiazd oraz intensywnie świecących odległych gwiazdozbiorów, dodatkowo muśnięte paroma błękitnymi zorzami o kształcie wijących się leniwie świetlistych węży. Zafascynowany tym widokiem, ku mojemu przerażeniu, nie zdałem sobie sprawy z tego, że pode mną nie było żadnego solidnego gruntu. Dryfowałem? Lewitowałem? To tak jakby ktoś zamknął w wielkim astralnym kalejdoskopie zewsząd otaczającym gwiazdozbiorami o przeróżnych kształtach. Zaciekawiony, co może się znajdować się za mną, odwróciłem się powoli, aż nagle tuż przed nosem przeleciała wielka przeźroczysta eteryczna biała postać. Duch, zjawa, a może przedziwna mara? Przeźroczysta i niewyraźna postać niczym błędny ognik zaczęła okrążać mnie, aż po zaspokojeniu swej ciekawości zaczęła lecieć dalej w swoim kierunku, pozostawiając w tyle za sobą ślad jasnego białego i po chwili znikającego ogona. Zapewne to coś ruszyło dalej badać swój niesamowity i nierealny świat, pozostawiając mnie samego w zadumie badającego otoczenie astralnego kalejdoskopu.

~ Zapowiadał się kolejny zwykły, szary wieczór spędzony na pracy za ladą "Maruśki", miejscowej oberży. Przyciągał on zbyt mało klientów, abyś mógł/mogła poszczycić się pensją wyższą od tej, która zapewnia Ci jedynie możliwość utrzymania mieszkania. Szykowanie drinków, ścieranie lady i podawanie napojów gościom było dość nużącym zadaniem, szczególnie, że musiałeś/aś wykonywać je przez całą noc. Dzisiaj jednak byłeś/aś świadkiem nieprzyjemnego incydentu. Teraz nasuwa się pytanie: Co takiego właściwie się wydarzyło? Opisz sytuację, która miała miejsce tego wieczoru w oberży "Maruśka".

- Kolejny dzień… No i znowu to samo… - Westchnąwszy oparłem łokcie o brunatny stary blat baru, przyglądając się jednocześnie wiejącej pustkami karczmie. Nie była to zbyt duża gospoda, można powiedzieć, że to jedna z tych wielu pospolitych bud, gdzie przychodzą wiejskie pijaczki i piją by zapomnieć o swoich problemach. Zdarzało się również, że przybywali ubrani w czerń nieznajomi ociekający tajemnicą lub handlarze, którzy odpoczywają po długich godzinach wędrówkach z karawaną. Spojrzałem się za szklane, choć nieco zabrudzone okno, wyglądając czegoś ciekawego pośród tej nudy. Na zewnątrz już się ściemniło i w myślach od razu przekląłem swego pracodawcę za kolejną nudną i męczącą nockę. Nagle z wielkim hukiem przez drzwi wszedł niewielki, bodajże pododdział, z ludźmi uzbrojonymi po zęby. Wyrwali mnie z zadumy, a na mym obliczu zastał wyraz istnego zaskoczenia. Każdy z wchodzących do karczmy mężów ubrany był głównie w kolorach czerni lub ciemnego brązu. Dokładniej przyglądając się dostrzegłem kolcze kirysy oraz płytowe buty i ciemne rękawice z utwardzanej skóry. Hełmów nie mieli, a drewniane tarcze jakby ubite od ciosów tak bardzo, że nie dało się dostrzec ich herbu. Ich różnorodny oręż ociekał świeżą krwią, tym samym brudząc podłogę. Nagle jeden z nich, barczysty brodaty łysy chłop zawołał gromko, aż jego głos wypełnił całą karczmę, budząc nawet przesypiających pijaczków - Karczmarzu! Dobry człeku! Piwa nalejcie. Przeżyliśmy kolejną bitwę! Bandyci, psia ich mać, dostali za swoje! - Po tych słowach wesoła banda piętnastu zbrojnych mężczyzn z radosnym krzykiem na ustach, wlała się jak wielka fala do wnętrza gospody. Jeden z pijaczków widząc to wielkie, aż zwalił się hucznie z krzesła, wylewając swoje piwo na drewnianą posadzkę. Widząc nagle powstały chaos cmoknąłem kącikiem ust oraz zgodnie z życzeniem klientów, sięgnąłem po kufle oraz zacząłem dolewać zimnego piwa, prosto z beczki sprowadzonej z piwnicy. Każdy ze zbrojnych był mocno ucieszony, co mnie mocno zdziwiło, przecież na tym zadupiu nic się zupełnie nie dzieje. Gdy już wystawiłem na blat ostatnie zamówienia, spytałem się brodatego żołdaka, o co chodzi z tym poruszeniem. Ten gromkim głosem odpowiedział, niczym herald i zarazem lider tej całej ferajny, unosząc kufel - Dzisiej Pany! Wymknęliśmy się śmierci i ubiliśmy te śmieci! Na nic te zasadzki, skoro nasza grupa to doświadczone zawadiaki! - Zbrojny był tak podekscytowany, że jego odpowiedź brzmiała jak toast. Nie było sensu się dopytywać, co dokładniej zaszło, pewnie i tak się dowiem za niedługo. Pozostało jedynie usługiwać alkoholem tą wesołą ferajnę zbrojnych, aż do samego ranka.




Część niefabularna - w tej części formularza rekrutacyjnego zostały zamieszczone pytania nieklimatyczne, dotyczące bezpośrednio Ciebie. Zanim do nas dołączysz chcielibyśmy lepiej Cię poznać, więc liczymy na szczere odpowiedzi!

***

~ Podaj nazwę swojego konta z Guild Wars 2 [PRZYKŁAD: Xyz.7241]:

- Anerth.8743

~ Jakie jest Twoje doświadczenie z roleplay? Czy miałeś/aś kiedyś styczność z tym trybem rozgrywki? Czy grałeś/aś w jakieś inne gry RPG, zarówno te papierowe, jak i te online?

- Tryb był mi wcześniej znany, ale nie byłem w niego “wkręcony”. Dopiero po dołączeniu do Aiwe, zacząłem w tym mocno siedzieć oraz pokusiłem się również o rozgrywanie zarówno sesji stołowych, jak i online. Jest to dla mnie świetna zabawa na długie wolne wieczory, która potrafi zrodzić wiele dobrych wspomnień.

~ Jak długo grasz w gry z uniwersum Guild Wars (zarówno pierwszą, jak i drugą część)? Jak oceniłbyś/abyś swoją znajomość lore tej gry?

- Gram już z kilka lat w drugą część, choć leniwie zbieram się również do tego, żeby rozegrać również pierwszą. Głównie dla głębszego poznania lore i wyrobienia GWAMM. Wnikliwie śledzę zarówno historię jak i mechanikę gry, staram się na bieżąco uczyć coraz to więcej wraz z kolejnymi odsłonami patchy. Mam za sobą tłumaczenie oraz rozpisywanie lore drugiej części - rasy, profesje, różne teksty, historie.

~ W jakich gildiach byłeś/aś wcześniej, grając w Guild Wars 2?

- Holy Inquisition (odszedłem), Angels of Blizzard (upadło), Aiwe (upadło), TEOS (upadło?) oraz Alchemicy z Ulicy (w tej gildii nadal jestem i gram z nimi od czasu do czasu PvE)

~ W jaki sposób dowiedziałeś/aś się o naszej gildii? Dlaczego chcesz do nas dołączyć?[/font]

- Przez okres mojego grania w gw2 zdarzyło mi się zobaczyć całkiem dużo reklam. Obecnie ta gildia jest jedyną sensowną opcją do rozgrywania RP w języku polskim. Lubię RP i co więcej, jest tutaj parę osób, które znam oraz dobrze wspominam ze starych czasów. Brakuje mi dobrej zabawy oraz spędzania czasu z osobami ceniącymi sobie wieczorne odgrywanie.

~ Opisz siebie w kilku zdaniach.

- Jestem studentem na czwartym roku, a moim życiowym hobby jest muzyka, choć dokładniej produkcja (być może zdarzyło się Wam posłuchać parę moich utworów). Interesuje mnie również fantastyka w dowolnej postaci, która pozwala pobudzić wyobraźnię i oderwać się od rzeczywistości. Z innych ciekawostek - krótko, acz zwięźle - wybieram się na urbexy dla wrażeń, byłem w wojsku, ciekawi mnie wszystko co nowe, szybko się uczę, lubię podawać innym pomocną dłoń, cenię wytrwałość i kreatywność, stawiam na pozytywne relacje oraz wzajemny szacunek.

~ W jakich godzinach można Cię spotkać na grze?

- Zwykle codziennie wieczorami mogę sobie pozwolić na dłuższe posiedzenia przed komputerem. Może się czasem zdarzyć, że przez kilka dni będę niedostępny.

Greg

  • Towarzysz
  • ***
  • Wiadomości: 43

Nassan

  • Towarzysz
  • ***
  • Wiadomości: 26
  • Płeć: Mężczyzna
Dużo z tą osobą grałem oraz  pomógł mi z poznaniem świata RP w Guild Wars 2. Nie tylko nie mam zastrzeżeń, ale nawet jestem w stanie poręczyć za tą osobę, bo wiem że dużo może wprowadzić do ligi.
Jestem jak najbardziej na TAK

Moren

  • Towarzysz
  • ***
  • Wiadomości: 81
  • Always fab
Podanie brzmi obiecująco, jestem na tak.

Nisheera

  • Vyvanse.6830
  • Radny
  • *****
  • Wiadomości: 942
  • Płeć: Kobieta

Mimetka

  • Radny
  • *****
  • Wiadomości: 629
  • Płeć: Kobieta
  • Naczelna maruda.

Farrand Humfrey

  • Specjalista
  • ****
  • Wiadomości: 145
  • Płeć: Mężczyzna
  • Yeehaw chucklefucks

Mimetka

  • Radny
  • *****
  • Wiadomości: 629
  • Płeć: Kobieta
  • Naczelna maruda.