Autor Wątek: Podanie - Veldo.6502  (Przeczytany 361 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Veldo

  • Rekrut
  • **
  • Wiadomości: 1
  • Płeć: Mężczyzna

Część fabularna
- w tej części formularza rekrutacyjnego możesz wykazać się umiejętnością tworzenia opisów. Na tym etapie nie musisz kierować żadną ze swoich postaci w grze, gdyż ma to na celu sprawdzenie Twoich umiejętności językowych. Właśnie dlatego możesz śmiało popuścić wodze swojej fantazji.

***


Jeżeli żadne z proponowanych przez nas podań Ci nie odpowiada - nie przejmuj się! Dla takich jak Ty mamy propozycję - napisz własne opowiadanie! Pamiętaj, aby odnieść się do trzech wymaganych przez nas punktów.


Młody norn o łagodnych rysach twarzy i dość wątłej na standardy tej rasy posturze - podpierał ścianę obserwując ze stoickim spokojem krążącego po pokoju rosłego, starszego już norna. Ten zaś kręcił się od ściany do ściany, posapując co i rusz gniewnie, warcząc za każdym razem gdy spojrzał w stronę młodzika. Miał go w tej chwili serdecznie dość. Smarkacz może i przejął po nim cierpliwość i opanowanie, ale uporem i wrodzoną wredotą wdał się chyba w matkę. To go najbardziej irytowało w tym momencie. Nie dość, że od prawie dwudziestu pięciu lat użerał się z tą kobietą na różnych frontach wspólnego życia, to jeszcze ze dwa lata temu młody zaczął się aktywnie udzielać w ich codziennych bitwach o dominacje pod dachem. Zatrzymał się w końcu przed nim i spróbował raz jeszcze, na spokojnie.
-Masz już swoje lata Ulf, to Ci wyjdzie na dobre, mnie ojciec wysłał jak byłem młodszy.
-I skończyłeś w związku z kobietą, która traktowała Cię jak zabawkę do łóżka, a na koniec ograbiła i pobiegła za innym.. Matka mi już zdążyła opowiedzieć jakim byłeś głupcem w młodości. Zresztą, nie jestem jeszcze dorosły.
Starszy mężczyzna z trudem opanował się by nie strzelić syna w gębę, ograniczył się tylko do posłania morderczego spojrzenia jakie młody i tak ewidentnie zignorował, wiedział jak się gra w tę grę.
-A kogo ostatnio wyciągałem w nocy z krzaków, Ulf..
Rzucił wyzywająco, ale chyba syn był na to gotowy bo jak gdyby nigdy nic, uśmiechnął się szeroko.
-Matkę.
Ta odpowiedź wybiła ojca z następnej myśli bo tylko popatrzył na rozmówcę zbaraniały, mrugając przez moment, a nawet dwa. Szybko przeszukał w pamięci ostatnie wydarzenia i faktycznie chyba coś takiego miało miejsce. Obruszył się tylko na tą ewidentną próbę zmiany tematu.
-No to przedostatnio, pijana była, chodzi mi o Ciebie i tamtą rud..
-Ty też ojcze byłeś pijany w sztok, krzyczałeś, że dorwałeś dorodną sarenkę i by Astrid rozpalała w piecu bo będzie zacna kolacja. Zresztą, odnośnie Astrid, co z siostrą właśnie?
Norn wręcz zjeżył się, marszcząc gniewnie brwii i spoglądając na młodzika spod byka.
-Ją w to cwaniaku nie mieszaj, jest jeszcze za młoda by ją spuścić z oka..
Ulf westchnął cierpiętniczo zastanawiając się nad rozumowaniem własnego ojca. Był cierpliwy ale czasami miał ochotę po prostu zacząć wrzeszczeć i zdemolować coś w okolicy, zwłaszcza w takich przypadkach.
-Ojcze, jesteśmy bliźniakami..
-Nie pyskuj!
Młody westchnął, jego ostatni argument prysnął pod mocą kontrargumentu ojca z kategorii "bo tak". Nie chodziło nawet o to, że nie chciał wyjeżdżać. Wdał się pod tym względem w starego łowcę, szlak go przyciągał. Na samą myśl, że miałby go przemierzać i borykać ze wszystkim co los mu rzuci pod nogi, jego puls przyspieszał. Chodziło o to po prostu, że był właśnie w wieku w którym negował pomysły rodziców dla samego faktu przeciwstawienia się im. Zacisnął więc tylko zęby wpatrując w swego rozmówcę.
-Ostatni raz ojcze, nie!
Łowca zamruczał gniewnie, strzelił karkiem i uderzył pięścią w otwartą dłoń. Nie musiał nic mówić, jego spojrzenie wyjaśniało wszystko. Ulf tylko się uśmiechnął szeroko. Od kilku lat regularnie tłukł się z ojcem o wszystko, każdą nierzadko i błahą rzecz. Wygrany decydował. Były to przede wszystkim  ćwiczenia jakie mu fundował, lecz ostatnimi czasy zaczynał zyskiwać nad staruszkiem przewagę i nawet zdarzało mu się wygrywać. Skinął więc tylko głową stając pewniej na rozstawionych nogach i przyjął gardę..
-Dobrze, wybije Ci kolejny ząb ojcze i będę miał to z głowy.
Nie czekając, przejął inicjatywę i zaatakował pierwszy, markując prawy sierpowy wprost na korpus, tylko po to by po bloku zaatakować lewym prostym celując w podbródek. Udało mu się nawet trafić. Duma z tego dokonania szybko jednak prysła, najwyraźniej ojciec do tej pory dawał mu fory, bo uderzenie w twarz dosłownie spłynęło po nim jak woda po kaczce. Norn ryknął i uderzył pięścią od dołu, celując w żołądek. Ulf odruchowo uniósł nogę chcąc kolanem zablokować nadchodzący cios. Nie był to chyba jednak najlepszy pomysł. Gdy pięść trafiła go tuż poniżej rzepki, młodemu stanęły świeczki w oczach i z bólu odruchowo zgiął się łapiąc za bolące miejsce. Szybko się zmiarkował jakie głupstwo wyczynia i przyjął ponownie gardę chroniąc głowę lecz najwyraźniej niedostatecznie szybko bo dostrzegł tylko kątem oka, coś nadlatującego z prawej i zamroczyło go na moment, a cały świat zaczął niemiłosiernie irytująco piszczeć. Zachwiał się nie mogąc odzyskać równowagi lecz był jeszcze na tyle przytomny, by próbować osłaniać witalne miejsca. Równie dobrze mógł się położyć i pozwolić bić. Czy to z racji jego zamroczenia czy siły ojca, ciosy przebijały się z łatwością przez jego gardę z chirurgiczną precyzją dosięgając swego celu. Ulf już miał krzyczeć, że się poddaje ale poczuł w tej chwili, jak coś go chwyta i stawia na równe nogi. Krew z rozciętego uderzeniem łuku brwiowego utrudniała mu dostrzeżenie czegokolwiek ale i tak udało mu się zobaczyć nadlatujące w jego stronę czoło ojca, po tym był już tylko krótki, ostry ból i łaskawy niebyt.
Ciężko było mu stwierdzić kiedy się ocknął i nawet dłuższą chwilę zajęło mu zorientowanie się gdzie tak właściwie się znajdował. Tępy ból pod czaszką utrudniał koncentracje. Reszta ciała jakie przypomniało o sobie chwilę później tylko pogorszyło całą sprawę. Z ust wyrwał mu się chrapliwy jęk i ciche przekleństwo, lecz koniec końców zorientował się, że leży na posłaniu zaraz przy palenisku. Dostrzegł także masywną sylwetkę leżącą nieopodal na skórach.Rozpoznał w niej swojego ojca. Ten był przytomny, łypał na niego jednym okiem, drugie zakrywała całkowicie solidna opuchlizna. Był cały we wszelakich opatrunkach w jakich Ulf rozpoznał rękę Astrid. Skonfundowało go to wszystko i posłał ojcu pytające spojrzenie. Norn wpierw syknął z bólu wzruszając ramionami
-Matka..
Wychrypiał mozolnie a młody zaczął się śmiać pomimo ostrego bólu w żebrach. Tak, może i jego rodzicielka była oazą spokoju i dobroci, ale trzeba było na nią uważać, zwłaszcza gdy naprawdę wpadała w szał. Inna sprawa, jego ojciec nigdy nie chciał jej skrzywdzić i w takich momentach pozwalał jej na ataki nawet kosztem swego zdrowia.
-Dobrze, ojcze. Ruszę zad, ale pod jednym warunkiem. Co jakiś czas będę wracał, zostawiaj mi na tą chwile kilku adoratorów Astrid.
Powiedział wreszcie i tym razem to starszy norn zaczął się dosłownie rechotać. Na moment tylko bo zaraz przerwał sycząc z bólu.
-Tego możesz być pewny. Ostatnia rada Ulf. Jeśli widzisz szarżującą na ciebie, wkurzoną nornke z patelnią w ręku, nie staraj się wyjaśniać sprawy, tylko uciekaj.
Rzucił sentencjonalnym tonem i mozolnie, postękując sobie przy tym w najlepsze obrócił się na bok, plecami do syna.
-I nie staraj się tyle blokować ciosów, zwłaszcza jak przeciwnik jest dużo większy od Ciebie. Unik jest zawsze lepszą alternatywą. A teraz śpij. Już się zdążyłem nasłuchać od Astrid jacy to z nas idioci, ale wkrótce wróci matka. Lepiej przed tym wypocząć.
Ulf, słysząc te słowa momentalnie sam obrócił się na bok ignorując ból w obitych żebrach. Patrząc po tym jak wyglądał ojciec, wkrótce czekało go dużo gorsze starcie od tego jakie zdążył już przejść.






Część niefabularna - w tej części formularza rekrutacyjnego zostały zamieszczone pytania nieklimatyczne, dotyczące bezpośrednio Ciebie. Zanim do nas dołączysz chcielibyśmy lepiej Cię poznać, więc liczymy na szczere odpowiedzi!

***


~ Podaj nazwę swojego konta z Guild Wars 2 [PRZYKŁAD: Xyz.7241]:

- Veldo.6502

~ Jakie jest Twoje doświadczenie z roleplay? Czy miałeś/aś kiedyś styczność z tym trybem rozgrywki? Czy grałeś/aś w jakieś inne gry RPG, zarówno te papierowe, jak i te online?

- Wszystko zaczeło się jakieś dwadzieścia lat temu na forum strony z artami mangowymi jakie przerodziło się w dość żwawe community. Na standardowej grze forumowej "dokończ historię" dla żartu wprowadziłem nową postać, która miała za imię mój nick. Wkrótce inni użytkownicy stworzyli podobne postacie i wkrótce, pod kuratelą admina, jaki zrobił sobie z tego projekt na studia, cała zabawa przerodziła się w PBF we własnym homebrew świecie. Od tamtego czasu grywałem sporo. Zarówno internetowo, od Vallherupodobnych gier, poprzez pbfy, sesje głosowe, na odgrywaniu w mmo kończąc, jak i tradycyjnie z grupą znajomych w domu czy na konwentach fantastyki. Grałem zarówno na systemach takich jak WH40k, WoD czy Call of Cthulhu jak i na systemach autorskich.

~ Jak długo grasz w gry z uniwersum Guild Wars (zarówno pierwszą, jak i drugą część)? Jak oceniłbyś/abyś swoją znajomość lore tej gry?

- Nie miałem okazji grać w pierwszą część, lvl cap odstraszył mnie dość skutecznie. Błąd z mojej strony no ale jesteśmy tylko ludźmi. W drugą cześć zacząłem grać jakoś tak rok po premierze i od tego czasu z okazjonalnymi przerwami to moje główne MMO w jakie zagrywam. Zawsze byłem tym graczem, który czytał wszystkie questy, słuchał rozmów npc i tak dalej by jak najwięcej lore wyciągnąc z samej gry wiec bym powiedział że Lore przynajmniej jeśli chodzi o timeline z GW2 znam dobrze. Oczywiście wiele z tych rzeczy jest mocno podatnych na interpretacje więc moje podejście do lore może się jakimiś szczegółami różnic od ogólnie w gildi przyjętego. Samą Wiki czytam tylko w momentach gdy chce zgłębić bardziej interesujący mnie aspekt do odgrywania, więc z pewnością mam tu i ówdzie jakieś braki w wiedzy.

~ W jakich gildiach byłeś/aś wcześniej, grając w Guild Wars 2?

- Było ich trochę, pominę gildie stricte mechaniczne. Zacząłem tak jak sporo osób od LmA. później było różnie. kilka drobnych gildii z gronem znajomych. Kompania Pękniętego Rogu, Zenit i ostatnia Viatores.

~ W jaki sposób dowiedziałeś/aś się o naszej gildii? Dlaczego chcesz do nas dołączyć?

- Nie oszukujmy się, grono osób, które bawią się w ten typ rozrywki nie jest na ogół duże, więc o ile się aktywnie nie unika innych, zawsze można się dowiedzieć kilku plotek i ploteczek. O samej Lidze wiem od momentu jej powstania. W tamtym momencie nie byłem zainteresowany dołączeniem bo i głównie skupiłem się bardziej na mechanicznym aspekcie gry odpoczywając od większych zabaw roleplay. A dlaczego chce dołączyć teraz? brakuje mi grania w większym gronie i gry jako zwykły gracz, który nie musi prowadzić całej historii. Dodatkowo słyszałem od znajomych mi osób sporo pochwał więc stwierdziłem dlaczego by nie spróbować. Namowy ze strony tychże samych osób, także odgrywają swoją rolę w tej decyzji.

~ Opisz siebie w kilku zdaniach.

- Typowy domator z okazjonalnymi napadami pod tytułem "A wsiądę sobie w pociąg/samochód i pojadę do kogoś/gdzieś".
Już dawno po trzydziestce i aktualnie hołduje głównie świętemu spokojowi. Jestem typem osoby, który po prostu zignoruje nieprzyjemne bodźce i się od nich odetnie niż będzie je aktywnie zwalczał.
Co do zainteresowań. Z racji coraz mniejszej ilości czasu i wykruszania się coraz większego grona znajomych (cóż, życie. Rodzina ponad hobby.) jest ich coraz mniej. Nadal jednak okazjonalnie jeśli mam możliwość, siły i chęci albo pojadę sobie coś pozwiedzać albo zacznę coś czytać. Moje ulubione gatunki to fantastyka i przygoda ale ostatnimi czasy mocniej mnie ciągnie nawet do bardziej współczesnych settingów. Nadal jestem wielkim fanem komiksów internetowych i mang, przyjemnie umilają mi czas na przerwach w pracy. Uwielbiam strzelać z łuku ale z racji braku miejsca w okolicy gdzie mógłbym to robić ograniczam się tylko do sporadycznych sesji z łukiem jeśli akurat uda mi się wkręcić w zjazd klubu łuczniczego. (inne województwo więc nawet nie myślałem by się na stałe dołączyć).
 Muzycznie słucham wszystkiego co wpadnie mi w ucho więc nie mam jakiegoś faworyta gatunkowego. Najmniej przepadam za typowymi krzykaczami gdzie ciężko zrozumieć w ogóle słowa jak i za hip hopem.
Mam dobra pamięć to bezużytecznych informacji i zbieranie trivi swego czasu było moim hobby. Nadal w głowie tego pełno ale przydaje się to przy samym odgrywaniu postaci.
Z natury jestem pesymistą, w myśl idei, że lepiej się mile zaskoczyć niż rozczarować ale nie wpływa to na ogół na moje działania. To, że raczej coś nie wyjdzie nie jest powodem do tego by nie spróbować tego zrobić i tak. Oczywiście wszystko w ramach zdrowego rozsądku.
Jestem jakby to ująć dość roztrzepaną osobą co jak już pewnie się dało zauważyć w tym podaniu wpływa na moją pisownie. O ile na forum czy podobnym miejscu zanim coś wyśle przeredaguje to i dla pewności wyślę jeszcze komuś do sprawdzenia, o tyle w normalnej interakcji zdarzają mi się literówki albo skrótowe pisanie. Z góry za to przepraszam jeśli takie rzeczy będą miały miejsce i od razu zachęcam do ochrzaniania za to. Nie jestem kimś kto się obraża, zwłaszcza gdy sprawa jest uzasadniona.

~ W jakich godzinach można Cię spotkać na grze?

- Z racji pracy zmianowej i grafiku ustalanego co miesiąc, ciezko mi konkretnie odpowiedziec na to pytanie. Różnie z tym bywa. Na ogół jednak jestem w stanie wiedzieć z przynajmniej tygodniowym wyprzedzeniem jak stoję z wolnym czasem.

Nisheera

  • Vyvanse.6830
  • Radny
  • *****
  • Wiadomości: 950
  • Płeć: Kobieta

Markos

  • Specjalista
  • ****
  • Wiadomości: 86
  • Płeć: Mężczyzna
  • Au. Auć.

Greg

  • Towarzysz
  • ***
  • Wiadomości: 49
Tak samo jak przy Gabi, muszę złamać swoją zasadę krótkiego Tak, Gorąco polecam Veldo i nie może być inaczej niż na Tak!

Falkner

  • Egida
  • ******
  • Wiadomości: 1245
  • Płeć: Mężczyzna

Farrand Humfrey

  • Specjalista
  • ****
  • Wiadomości: 148
  • Płeć: Mężczyzna
  • Yeehaw chucklefucks

Erza

  • Towarzysz
  • ***
  • Wiadomości: 82
  • Płeć: Kobieta

Tank

  • Towarzysz
  • ***
  • Wiadomości: 115
  • Płeć: Mężczyzna
  • I'm a Tiger, you're a Maus.
Jasne, TAK ode mnie.

Nisheera

  • Vyvanse.6830
  • Radny
  • *****
  • Wiadomości: 950
  • Płeć: Kobieta