Autor Wątek: Podanie - Dziobaczek.8604  (Przeczytany 1026 razy)

0 użytkowników i 3 Gości przegląda ten wątek.

Yoxer

  • Rekrut
  • **
  • Wiadomości: 4

Część fabularna
- w tej części formularza rekrutacyjnego możesz wykazać się umiejętnością tworzenia opisów. Na tym etapie nie musisz kierować żadną ze swoich postaci w grze, gdyż ma to na celu sprawdzenie Twoich umiejętności językowych. Właśnie dlatego możesz śmiało popuścić wodze swojej fantazji.

***

Jeżeli żadne z proponowanych przez nas podań nie odpowiada Ci - nie przejmuj się! Dla takich jak Ty mamy propozycję - napisz własne opowiadanie! Pamiętaj, aby odnieść się do trzech wymaganych przez nas punktów.


Przechadzając się pewnego mroźnego wieczoru po stolicy rasy ludzkiej zamieszkującej zalesione tereny Kryty, moją uwagę przykuł szyld pewnej małej karczmy. Na pierwszy rzut oka wyglądała ona jak każda inna, duże solidne drzwi wykonane z drewna oraz futryny na których widać było liczne ślady obtarć pozostawionych przez pijanych ludzi ledwo radzących sobie z opuszczeniem lokalu. Moją największą uwagę przykuł mały płomyczek świecy którego światło przechodziło przez szklane okno gospody. Inne Asury przeszły by bokiem nawet nie zwracając na to szczególnej uwagi ewentualnie spojrzały by z pogardą na to prymitywne rozwiązanie, jednak ja zawsze byłem inny. Nigdy nie przekładałem nauki nad ćwiczenia walki przez co byłem mało lubiany w szkole. O wiele większą przyjemność sprawiały mi kilku godzinne treningi na kukle i "wymachiwanie  mieczykiem" jak to mawiali moi rówieśnicy niż siedzenie przy książkach i poznawanie jakiś nowinek technologicznych.

W nauce starałem się skupić na rzeczach które mogły mi się przydać w przyszłości do wyjścia z opresji ewentualnie do pokonania wrogów na swojej drodze. Tymi przeciwnikami okazali się pijani klienci z karczmy Maruśki znajdującej się po drugiej stronie miasta, a nieprzyjemnościami z których musiałem się ratować okazały się nadgodziny w pracy. Jak teraz o tym pomyśle to udało mi się namówić szefa by dostać chociaż ten jeden wieczór wolny. Nie było łatwo ale po godzinie negocjacji udało mi się go wybłagać proponując zostanie na nocną zmianę 3 dni z rzędu. Jednak widząc ten ciepły płomyk zza okna wszystkie moje zmartwienia zniknęły. Po chwili zorientowałem się że stoję na środku ulicy wpatrując się w okno jak jakiś złodziej badający teren noc przed misją. Nie myśląc już za wiele udałem się w kierunku drzwi. Poruszyłem klamką która jednocześnie wydała taki nieprzyjemny dźwięk, że pamiętam go po dziś dzień. Po przekroczeniu progu moim oczom ukazał się mały lokal z raptem czterema stolikami. Na jednym z nich paliła się świeca a przy niej siedziała w zbroi oraz zaciągniętym na głowę kapturze  szczupłej postury kobieta.

W pewnym momencie nasze spojrzenia się spotkały, a na jej twarzy zagościł ciepły, szczery uśmiech. Zdziwiło mnie to bardzo ponieważ od ludzi zazwyczaj dostawałem pełne pogardy spojrzenia, a w szczególności od wojowników którzy uważali że Asury nie potrafią się posługiwać orężem a nasze miecze to jedynie potocznie zwane wykałaczki. Jednak ze zdziwienia wyciągnął mnie nagle karczmarz pytając czego mi potrzeba? Odwróciłem się raptownie w jego stronę, podszedłem do lady i zamówiłem moje ulubione Nornskie jasne piwo o nazwie "Freya". Karczmarz uśmiechnął się do mnie i zaczął napełniać kufel. W międzyczasie pytał co mnie sprowadza do tej okolicy. Opowiedziałem mu że przybyłem do miasta by walczyć z centaurami oraz bandytami którzy nękają tą okolice bardzo często. Na wieść o tym że mnie wyśmiano i że skończyłem jako kelner w Maruśce jego wyraz twarzy zmienił się z uśmiechniętego na wręcz smutny.Nie zdziwiłem się zbytnio ponieważ mój pracodawca nie miał najlepszej opinii, jednak słowa które wypowiedział potem nie zostaną przeze mnie nigdy zapomniane. "Nie martw się chłopcze.Ci ludzie to idioci którzy myślą tylko swoją dumą i mięśniami. Na pewno kiedyś nadejdzie dzień w którym będziesz mógł się wykazać". Po tych słowach postawił mi kufel z uśmiechem przed twarzą i odszedł na zaplecze.

Popijając łyk za łykiem i delektując smakiem trunku spojrzałem jeszcze raz na kobietę siedzącą  przy świecy, analizując jej budowę ciała oraz ekwipunek. Miała bardzo smukłą sylwetkę nawet w zbroi co pewnie przekładało się na jej zwinność w walce. Opancerzenie było całe w kolorze czarnym. Po dokładniejszym przyjrzeniu się zauważyłem że jej kaptur to część płaszczu a zbroja nie chroniła dobrze miejsc w których ciało się zgina. " Musi być bardzo pewna swojej zręczności" pomyślałem, w końcu bardzo łatwo jest ją zranić w tych miejscach bez większego wysiłku. Spod płaszcza przy plecach na wysokości pasa wystawała krótka rękojeść  prawdopodobnie od sztyletu ponieważ była ona za krótka na miecz. Po kilku minutach zorientowałem się że ona mnie również obserwuje a gdy nasze spojrzenia znów się spotkały ona ponownie uśmiechnęła się z taką samą czułością jak wcześniej oraz leciutko machnęła ręką bym podszedł. Po dosłownie kilku sekundach namysłu wziąłem kufel w dłoń i podszedłem. Usiadłem powoli przed nią nie tracąc kontaktu wzrokowego.

Z bliska jej twarz była naprawdę piękna. Miała niebieskie oczy, zgrabny nos, wyraziste usta oraz kilka piegów na chudych policzkach. Po chwili zdjęła z siebie płaszcz wraz z kapturem a mym oczom ukazały się piękne długie rude włosy zaplecione w jeden duży warkocz sięgający aż do podłogi prawie jej dotykając. Zapytała mnie nagle czy naprawdę chciał bym się wykazać w walce i zdobyć uznanie ludzi? Szybko się ocknąłem i odpowiedziałem bez chwili namysłu. "Nie interesuje mnie uznanie u ludzi oraz sława. Chciałbym tylko chronić bezbronne osoby przed niebezpieczeństwami nawet jeśli wiąże się to z pozostaniem w cieniu chwały kogoś innego". Kobieta roześmiała się głośno, "zdałeś". Spojrzałem na nią pytająco. Kiedy już się uspokoiła przedstawiła się pod imieniem Shina. "Jestem Yoxer miło mi cię poznać. O co chodziło ze stwierdzeniem że zdałem?". Przez co najmniej dwie godziny opowiadała mi o sobie i swoim teście który tylko ja zdałem. Wszystkich innych którzy dosiadali się do niej interesowało tylko jedno sława i pieniądze co Shine bardzo zrażało do takich ludzi ponieważ była kiedyś często wykorzystywana w nawet w najgorszy sposób przez tak zwanych " Samozwańczych bohaterów".

Po tak długiej rozmowie udało mi się troszkę ją poznać i jestem naprawdę w szoku że po takich ciężkich przeżyciach jest po prostu uśmiechniętą dziewczyną o takim samym celu jak ja. Jak to obydwoje stwierdziliśmy najważniejszą rzeczą jest pomoc wszystkim w potrzebie. Po kolejnej godzinie rozmowy zorientowaliśmy się że księżyc już wysoko na niebie świeci. Shin westchnęła leciutko. "Yoxer potrzebuję cię do pewnej sprawy. Mianowicie nie opodal miasta pojawił się portal. Nie wiem dokąd prowadzi ale trzeba przez niego przejść, może on zagrażać mieszkańcom. Nie chce cie narażać na niebezpieczeństwo, jednak o pomoc mogę się zwrócić tylko do ciebie ponieważ jako jedyny nie interesujesz się bogactwem a dobrocią serca". Spuściła mówiąc to wzrok w dół a jej wyraz twarzy bardzo posmutniał. Wyciągnąłem wtedy rękę przykładając palec pod jej brodę i podniosłem głowę aż nasz wzrok były na tej samej linii, uśmiechnąłem się patrząc jej głęboko w niebieskie oczy które wtedy przypominały kolorem czyste wody morza. " Możesz liczyć na moją pomoc choć by zaraz i nie martw się o mnie potrafię o siebie zadbać". Z jej oczu zaczęły powoli płynąć łzy a jej usta wydały cichy dźwięk który wyraźnie zrozumiałem. Było to słowo "Dziękuję". Uzgodniliśmy że spotkamy się za dwie godziny w miejscu gdzie rzekomy portal się znajduje. Szybko wyruszyłem do Maruśki po swój zakurzony miecz oraz prowiant. Miałem jeszcze chwile czasu wiec naostrzyłem swój oręż. Po chwili zorientowałem się że nie mam żadnego pancerza czy nawet skórzanej tuniki. Nie pozostało mi nic innego jak udanie się na miejsce spotkania w przetartych dżinsach, bawełnianej koszuli oraz w znoszonych trampkach. Szybko wybiegłem z karczmy modląc się by szef mnie nie zauważył i udałem się w stronę bramy.




Część niefabularna - w tej części formularza rekrutacyjnego zostały zamieszczone pytania nieklimatyczne, dotyczące bezpośrednio Ciebie. Zanim do nas dołączysz chcielibyśmy lepiej Cię poznać, więc liczymy na szczere odpowiedzi!

***

~ Podaj nazwę swojego konta z Guild Wars 2 [PRZYKŁAD: Xyz.7241]:

- Dziobaczek.8604

~ Jakie jest Twoje doświadczenie z roleplay? Czy miałeś/aś kiedyś styczność z tym trybem rozgrywki? Czy grałeś/aś w jakieś inne gry RPG, zarówno te papierowe, jak i te online?

- Dawno temu D&D.  Doświadczenie mam głównie z GW i wowa.

~ Jak długo grasz w gry z uniwersum Guild Wars (zarówno pierwszą, jak i drugą część)? Jak oceniłbyś/abyś swoją znajomość lore tej gry?

- Gram około 6 lat. Lore znam w podstawach.

~ W jakich gildiach byłeś/aś wcześniej, grając w Guild Wars 2?

- Devilians, Aiwe, Kompania Zenitu, Blade of destiny.

~ W jaki sposób dowiedziałeś/aś się o naszej gildii? Dlaczego chcesz do nas dołączyć?

- Kiedyś zobaczyłem notkę na chacie gry. Chciał bym wrócić do rp

~ Opisz siebie w kilku zdaniach.

- Mężczyzna lvl 21. Uwielbiam gry fabularne. Historia gry potrafi być dla mnie ważniejsza niż mechanika.

~ W jakich godzinach można Cię spotkać na grze?

- od 10 do 13 lub jak mam pierwsza zmianę od 15 do 20. W weekendy od 10 do 23
« Ostatnia zmiana: Październik 05, 2019, 23:00:31 wysłana przez Yoxer »

Mimetka

  • Radny
  • *****
  • Wiadomości: 554
  • Płeć: Kobieta
  • Naczelna maruda.
Sądzę, że teraz najlepszym rozwiązaniem będzie zedytować pierwszy post, dodając w odpowiednich miejscach odpowiedzi. (Zrobisz to poprzez opcję modyfikuj po prawej stronie)

Yoxer

  • Rekrut
  • **
  • Wiadomości: 4
Wpisałem w podstawowe rubryki odpowiedzi jednak nie mam teraz zabardzo czasu bu napisać resztę historii od nowa

Nisheera

  • Vyvanse.6830
  • Radny
  • *****
  • Wiadomości: 814
  • Płeć: Kobieta
Jeżeli pozwolisz potem zedytuję podanie z odpowiednim wzorem - mamy wzor który pozwala na pełną dowolność.

Yoxer

  • Rekrut
  • **
  • Wiadomości: 4
Ta historyjka była pod pierwszy opis a kontynuacja była pod następnymi dwoma. Masz moje pozwolenie na edycje podania :)

Yoxer

  • Rekrut
  • **
  • Wiadomości: 4
Dziękuję bardzo za pomoc w podaniu!

Nisheera

  • Vyvanse.6830
  • Radny
  • *****
  • Wiadomości: 814
  • Płeć: Kobieta
Historyjka została dodana tak, by była tylko w jednej wiadomości. Okazało się że formularz niestandardowy podania został odpięty, nareperowałam usterkę. Generalnie jest nieźle. Jestem na tak. Martwią mnie godziny w których jesteś dostępny w tygodniu - większość pracuje bez systemu zmianowego lub się uczy i zazwyczaj gramy między 20, a 23, więc obawiam się że możesz być osamotniony między 10 a 13 czy po 15.

Yoxer

  • Rekrut
  • **
  • Wiadomości: 4
Hmm myślę ze nic się nie stanie jak posiedzę dłużej o te 2 h czyli jakoś do 22 ale to zobaczymy :) wszystko da się ogarnąć

Zav

  • Zavuś
  • Specjalista
  • ****
  • Wiadomości: 84
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ohh boi
Otóż jedynie co mnie zabolało w tym podaniu to wcześniej wspomniane godziny, ale tak to zostało ono bardzo dobrze napisane, omijając oczywiście wcześniejsze problemy. Jestem na tak.
"Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie." - Jakiś random o nazwisku Nietzsche.


Markos

  • Specjalista
  • ****
  • Wiadomości: 44
  • Płeć: Mężczyzna
  • Au. Auć.

Mimetka

  • Radny
  • *****
  • Wiadomości: 554
  • Płeć: Kobieta
  • Naczelna maruda.
Tak, choć trochę się boję że ciężko ci będzie się z godzinami wbić. Zaś u nas w weekendy mniej się dzieje. No ale warto spróbować.

Nisheera

  • Vyvanse.6830
  • Radny
  • *****
  • Wiadomości: 814
  • Płeć: Kobieta

Pierwszy krok jest już za Tobą! W przeciągu maksymalnie kilku dni zgłosi się do Ciebie jeden z radnych, w  celu przeprowadzenia rozmowy rekrutacyjnej. Obserwuj uważnie chat, a także skrzynkę pocztową w grze, gdyż w razie trudności z dostępnością, właśnie tam może pojawić się wiadomość od Ligi Sześciu Filarów.