Autor Wątek: Podanie - Fomivee.3065  (Przeczytany 173 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Hyu

  • Rekrut
  • **
  • Wiadomości: 1

Część fabularna
- w tej części formularza rekrutacyjnego zamieszczone zostały trzy sytuacje, w których możesz wykazać się umiejętnością tworzenia opisów. Na tym etapie nie musisz kierować żadną ze swoich postaci w grze, gdyż ma to na celu sprawdzenie Twoich umiejętności językowych. Właśnie dlatego możesz śmiało popuścić wodze swojej fantazji.

***


~ Przed Tobą ukazał się właśnie najwspanialszy, najznakomitszy i najsławniejszy wojownik na całym znanym świecie. Los chciał abyś to właśnie Ty wyruszył/a z nim na następną przygodę pełną niesamowitych przeżyć, mrożących krew w żyłach niebezpieczeństw i stworzeń, o których nie śniło się żadnym bardom. Jednak wcześniej nasuwa się proste pytanie: Jak wygląda ten bohater? Opisz postać, jej wygląd, zachowanie, a także być może dokonania postaci, która właśnie w tej chwili pragnie zabrać Cię na niezapomnianą przygodę...

Są ludzie zwyczajni i zwyczajni na pozór.

Ten drugi, na oko trzydziestoletni mężczyzna, właśnie stoi i czeka na odpowiedź.
Wygląda jak każdy - zwykły, czarny t-shirt, zwykłe jeansy, zwyczajna fryzura, dwudniowy zarost,  ale jego osoba zwykła nie jest. Emanuje od niego bowiem charyzma, której można tylko pozazdrościć. Jego pewność siebie, lecz nie buta, ewidentnie wpływa też na innych - przy kimś takim ma się poczucie bezpieczeństwa i tego, że wszystko się uda. Jest to człowiek, który dosłownie porywa tłumy.
Jego głos, niski - choć niewymuszony - a zarazem ciepły i aksamitny niczym koc, którym otulamy się gdy przemoczeni i zmarznięci wracamy zimowym wieczorem do domu, tylko potwierdza wszystkie wcześniejsze słowa.
Komuś takiemu się nie odmawia i on to wie.



~ Przed Tobą pojawił się wielki i chyba niestabilny portal do innego wymiaru. Poczułeś/aś bardzo dziwne uczucie, które kazało Ci przekroczyć tą międzywymiarową bramę. Strach nie grał teraz żadnej roli. Szybko założyłeś/aś parę ulubionych dżinsów, nieco już wyblakłą od wieku bawełnianą koszulę, która od dłuższego czasu sprawiała Ci trudności przy dopięciu ostatniego guzika, parę schodzonych trampek po starszym bracie i wkroczyłeś do magicznej wyrwy. Po drugiej stronie widziałeś wiele cudów, o których nigdy wcześniej nie słyszałeś/aś, jednak teraz nasuwa się pytanie: Co takiego zobaczyłeś? Opisz krajobraz, który dostrzegłeś/aś po przejściu do innego wymiaru...

*kasła* tĘ bramę *kasła*

-----------------------------------------------------------

Wypuszczam powoli powietrze, równie niespiesznie otwieram oczy, upewniam się, że przejście nadal znajduje się za moimi plecami. Czuję jak schodzi ze mnie napięcie, mięśnie się rozluźniają, przestaję dygotać. Wreszcie mogę się rozejrzeć.
W oczy od razu rzucają mi się wysokie na kilka metrów, kryształowe grzyby ustawione w dwóch rzędach niczym latarnie po dwóch stronach ulicy. Skojarzenie to jest zresztą nieprzypadkowe, grzyby te bowiem otoczone są subtelną poświatą, dostrzegalną mimo tego, że panuje dzień.
Unoszę głowę - niebo ma kojący, fioletowy kolor. Przyglądam mu się z uśmiechem na twarzy przez dłuższą chwilę, po czym wracam do grzybów.
Utwierdzam się w przekonaniu, iż te cuda natury są tutejszą wersją latarni gdy dostrzegam wąską ścieżkę między ich rzędami, prowadzącą do przesmyku w oddali, ledwie widocznego z miejsca, w którym się znajduję.
A otoczony jestem ze wszystkich stron górami, w których znajdują się jednak liczne, sporych rozmiarów otwory. Być może jest to zwyczajna sieć jaskiń, choć mam nieodparte wrażenie, iż mogłyby służyć jako domy.
Zastanawiając się czy powinienem sprawdzić co w sobie skrywają ów jaskinie, poczułem na skórze delikatne muskanie wiatru. Ku memu zdziwieniu, wydawałoby się solidne, kryształowe formacje, zaczęły nieco wyginać się pod jego wpływem. Ponadto, po każdym ruchu grzybów docierał do mnie lekko słodkawy, bardzo przyjemny zapach.
Z jednej strony fakt, że "latarnie" uginają się pod działaniem takiego wietrzyku mógłby mnie trochę zaniepokoić, z drugiej - myśl, że w tym miejscu, znajdującym się w stanie harmonii, mógłby rozpętać się wicher burzący ten idealny ład jest na tyle abstrakcyjna, że zupełnie nie zaprzątam sobie tym głowy.
Ruszam do przodu. Och, jakże chce się eksplorować!



~ Zapowiadał się kolejny zwykły, szary wieczór spędzony na pracy za ladą "Maruśki", miejscowej oberży. Przyciągał on zbyt mało klientów, abyś mógł/mogła poszczycić się pensją wyższą od tej, która zapewnia Ci jedynie możliwość utrzymania mieszkania. Szykowanie drinków, ścieranie lady i podawanie napojów gościom było dość nużącym zadaniem, szczególnie, że musiałeś/aś wykonywać je przez całą noc. Dzisiaj jednak byłeś/aś świadkiem nieprzyjemnego incydentu. Teraz nasuwa się pytanie: Co takiego właściwie się wydarzyło? Opisz sytuację, która miała miejsce tego wieczoru w oberży "Maruśka".

Kolejny dzień okazał się bezowocny - w miasteczku nie działo się nic ciekawego, nikt nie szukał pracownika, bo i po co na tym zadupiu?
Pozostało iść do roboty, jak co wieczór zresztą.
Przyszedłem pół godziny wcześniej, jak to mam w zwyczaju. Właściciel oczywiście ani razu tego nie docenił, ale trudno, nie robiłem tego ani dla niego ani dla tych marnych groszy, które mi płacił.
Poprawiłem szyld, który sam wykonałem, przetarłem szybko stoliki, równie sprawnie zamiotłem podłogę. Otworzyłem drzwi wejściowe na oścież i już miałem udać się za kontuar kiedy dostrzegłem dym wylatujący szparami z pokoju szefa. W dwóch susach doskoczyłem do drzwi, w środku buchał ogień, a właściciel siedział nieprzytomny na swoim ulubionych fotelu. Prawdopodobnie znów się spił i usnął, tym razem jednak z cygarem w ręku. Chwyciłem pasibrzucha za łydki i wywlokłem przez wcześniej otwarte drzwi na zewnątrz.
Niestety, nie było czasu by ratować coś więcej. Mogłem tylko patrzeć zamglonymi od łez oczami jak ogień łapczywie trawi drewniany budynek przy pomocy swoich płomiennych jęzorów.
Narzekałem, wiem, chciałem zmian, wiem... ale "Maruśka" byłą bardziej moja niż jego - spojrzałem na cucącą się kreaturę.
"I co teraz ze mną będzie?"








Część niefabularna - w tej części formularza rekrutacyjnego zostały zamieszczone pytania nieklimatyczne, dotyczące bezpośrednio Ciebie. Zanim do nas dołączysz chcielibyśmy lepiej Cię poznać, więc liczymy na szczere odpowiedzi!

***


~ Podaj nazwę swojego konta z Guild Wars 2 [PRZYKŁAD: Xyz.7241]:

- Fomivee.3065

~ Jakie jest Twoje doświadczenie z roleplay? Czy miałeś/aś kiedyś styczność z tym trybem rozgrywki? Czy grałeś/aś w jakieś inne gry RPG, zarówno te papierowe, jak i te online?

- Roleplayowałem już wcześniej w GW2 oraz w GW1 i WoWie. Nie należałem do gildii RP, ale miałem grona znajomych, z którymi wspólnie odgrywaliśmy także bardziej scenariuszowe sesje.

~ Jak długo grasz w gry z uniwersum Guild Wars (zarówno pierwszą, jak i drugą część)? Jak oceniłbyś/abyś swoją znajomość lore tej gry?

- W GW1, z przerwami, od 2008. roku. W GW2 od roku premiery do mniej więcej połowy LS2. Później miałem długą przerwę, wracałem co najwyżej na ~2 miesiące, głównie w celach RP. Od września jestem posiadaczem dodatków i bardziej stałym graczem. Co do lore... powiem szczerze, że koncept Elder Dragons strasznie mnie zawiódł i w ogóle szczególnym fanem historii opowiadanych przez AN nie jestem, ale uważam, że sam świat ma ogromny potencjał do RP.

~ W jakich gildiach byłeś/aś wcześniej, grając w Guild Wars 2?

- Jak już wspomniałem wyżej, w gildiach RP nie byłem. W GW(2) byłem członkiem Obrońców Ascalonu [PL], ale mimo ostatniej próby reanimacji, gildia skonała.

~ W jaki sposób dowiedziałeś/aś się o naszej gildii? Dlaczego chcesz do nas dołączyć?

- z wiadomości na map czacie wysłanej przez Lunara (pozdrawiam!) | Zdecydowałem się dołączyć, żeby przekonać się jak to jest w gildiach RP.

~ Opisz siebie w kilku zdaniach.

- Nie lubię o sobie mówić (chociaż samo to już wiele o człowieku mówi), zresztą mieliście okazję mnie już trochę poznać na gildiowym czacie. Jestem raczej spokojnym, niekonfliktowym człowiekiem, traktującym gry jako rozrywkę, oderwanie się od tego co mnie otacza a nie - jak drugą pracę. Jeśli coś mi nie leży, to po prostu tego nie robię.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Dobrze, teraz trochę z innej beczki. Wczoraj miałem okazję poprzyglądać się waszemu RP (Kto wygrał tak w ogóle? Chyba bardziej kibicowałem Markusowi) i tak jak się obawiałem, celujecie w bardziej opisowy, dość czasochłonny styl. Powiem szczerze, nie tego chyba na chwilę obecną szukam. Chodzi mi zarówno o gust (Nie to, że nie podoba mi się to co robicie; mimo, że z odgrywaniem kilku postaci jednocześnie spotkałem się pierwszy raz; po prostu na ten moment szukam czegoś nieco mniej planowanego i bardziej dialogowego. Choć być może to po prostu natura turnieju, o czym Nish wspominała.) jak i wspomnianą czasochłonność. Oczywiście, dołączając do gildii RP zdawałem sobie sprawę, że trzeba się zaangażować, ale nie wiem czy jestem gotów na zaangażowanie przekraczające 2-2,5 godziny dziennie i wątki trwające miesiąc. Zwłaszcza, że pracuję w domu (w którym muszę się dodatkowo zajmować szakalem i Babcią) i wiecie jak to w takich wypadkach bywa. Zdecydowałem się złożyć podanie, bo po takim czasie spędzonym w gildii (bardzo mile zresztą, zwyczajnie was polubiłem) aż nie wypadało tego nie zrobić. Co więcej, liczę mimo wszystko na wspólny RP. Może nie w formie wielotygodniowej kampanii przeciwko smokowi (która i tak odbywa się chyba głównie w poniedziałki i wtorki o 20 co mi nie pasuje), ale bardziej na jednorazowych zleceniach pobocznych. Co do IC, to mogłoby to działać na zasadzie kontraktu - moja postać mogłaby współpracować z Ligą przy niektórych zleceniach, dla pieniędzy.

Skupiając się jednak na tu i teraz, czekam na komentarze dotyczące samego podania :)

~ W jakich godzinach można Cię spotkać na grze?

- Jeśli chodzi o wieczory - czwartek, piątek, sobota i zazwyczaj niedziela od 20 do 22 jak najbardziej wczodzą w grę (a raczej ja wchodzę do gry?)

Markos

  • Specjalista
  • ****
  • Wiadomości: 44
  • Płeć: Mężczyzna
  • Au. Auć.
Cóż, opisy tworzyć umiesz co jak słusznie zauważyłeś jest kluczowe u nas w rp. Co do IC to żadna postać gracza nie jest zmuszona do dołączenia klimatycznego do gildii i może działać na zasadzie takiej "współpracy". Ogólnie mógłbym być już na tak, ale mam pewien problem.

Rozmawialiśmy z Tobą wcześniej i nie spodobała mi się taka upartość w konieczności przeforsowania swoich pomysłów. Pomijam już sam pomysł "Istoty która przeszła jako pasażer na gapę Balthazara" ale stwierdzenie że to jest prawda ponieważ tak Ci się podoba.

Póki co Wstrzymuje się.

Hyu

  • Rekrut
  • **
  • Wiadomości: 1
Rozmawialiśmy z Tobą wcześniej i nie spodobała mi się taka upartość w konieczności przeforsowania swoich pomysłów. Pomijam już sam pomysł "Istoty która przeszła jako pasażer na gapę Balthazara" ale stwierdzenie że to jest prawda ponieważ tak Ci się podoba..

To nie był mój pomysł na postać a tym bardziej nie twierdzę, że coś takiego rzeczywiście miało miejsce w lore. Mimetka zapytała co moje postacie robiły podczas akcji Commandera i spółki na Kralka, więc odpowiedziałem. To zostało odegrane i kropka. Rozdział został zamknięty.
Tym bardziej to co się wydarzyło nie ma wpływu na postacie, których jeszcze nie stworzyłem. A tak się składa, że następna w kolejności jest tą, która byłaby zainteresowana kontraktem z Ligą. Uważam, że póki co jest za wcześnie by ją tu opisywać, ale oczywiście zrobię to, jeśli podanie zostanie zaakceptowane, by mogła zyskać (lub nie) aprobatę.

Tank

  • Towarzysz
  • ***
  • Wiadomości: 39
  • Płeć: Mężczyzna
  • I'm a Tiger, you're a Maus.
Nie widzę problemów w osobach zajmujących miejsca okolicznościowego pasażera w naszym pociągu ku przygodzie.

Co do czasu? Oh well, główna kampania nie jest w żaden sposób obowiązkowa, a i wielu z nas trafia ten moment, w którym siła wyższa zmusiła nas do odpuszczenia sobie eventów.
(Albo jesteś degeneratem tak jak ja i zamiast rpić, siedzisz z rodziną i oglądasz film xD)

Jak dla mnie to zawsze kwestia dopasowania. Mówisz co i jak. Wystarczy być otwartym na ludzi! Także ode mnie jest TAK

Zav

  • Zavuś
  • Specjalista
  • ****
  • Wiadomości: 84
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ohh boi
Proste i krótkie "tak". Grunt zebyś się dobrze bawił, nawet jeżeli bedziesz wbijał na eventy od czasu do czasu, nie?
"Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie." - Jakiś random o nazwisku Nietzsche.


Markos

  • Specjalista
  • ****
  • Wiadomości: 44
  • Płeć: Mężczyzna
  • Au. Auć.
Uważam, że póki co jest za wcześnie by ją tu opisywać, ale oczywiście zrobię to, jeśli podanie zostanie zaakceptowane, by mogła zyskać (lub nie) aprobatę.

Dobrze, w takim razie jestem na Tak.

Nisheera

  • Vyvanse.6830
  • Radny
  • *****
  • Wiadomości: 814
  • Płeć: Kobieta
Eventy trwają od 20 do 23, zazwyczaj nie dłużej, bo już umysł nie pracuje; można się zwinąć wcześniej, ja tak robię gdy jest 23:15 i mam perspektywę zbyt krótkiego snu. Dialogów w pojedynku ciężko uświadczyć, w końcu to szybka akcja, a nie anime fight na 15 odcinków. To w co celujesz to spontany ("karczemniaki") lub luźne eventy - zdarzają się takie, lecz raczej nie na kampanii, która ma nadgonić story.

Część opisowa podania jest w porządku, ale ja się wstrzymuję od głosu. Choć jesteś z nami długo i było sporo okazji się poznać czy nawet zainteresować roleplay nieco wcześniej nie wyrobiłam sobie o Tobie żadnego zdania.

Falkner

  • Egida
  • ******
  • Wiadomości: 1088
  • Płeć: Mężczyzna