Autor Wątek: Podanie Zerwan.9176  (Przeczytany 2438 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Zerwan

  • Zielony Ziemniak
  • Towarzysz
  • ***
  • Wiadomości: 207
  • 50% człowiek 50% toxic 50% elitist
Część fabularna - w tej części formularza rekrutacyjnego zamieszczone zostały trzy sytuacje, w których możesz wykazać się umiejętnością tworzenia opisów. Na tym etapie nie musisz kierować żadną ze swoich postaci w grze, gdyż ma to na celu sprawdzenie Twoich umiejętności językowych. Właśnie dlatego możesz śmiało popuścić wodze swojej fantazji.
***

"Przechytrz każdego, kogo nie możesz zagryźć. Zagryź każdego, kogo nie możesz przechytrzyć."

Mało kogo umiem przechytrzyć. Ale dużo osób potrafię zagryźć. Od czego zacząć tę historię? Chyba od tego, że jestem ostatnim. Ojciec umarł dość niedawno. Matka niedługo po moim porodzie. Większość życia nie rozumiałem jak działa moje ciało i magia do której mam smykałkę. Nie potrafiłem oddziaływać na swoje ciało jak wojownik, nie umiałem leczyć jak strażnik, cień nie dawał mi schronienia jak złodziejom, technologia była dla mnie zagadką, zwierzęta się mnie nie słuchały. Martwe ciała zresztą też. Nie mam pojęcia jak zrobić swojego klona, albo spalić kogoś używając do tego tylko łap.
Słyszałem za to głos kobiety. Wspierała mnie, dawała dobre rady. Czasem mną kierowała, kiedy sam się tego za bardzo bałem. Potem dopiero dowiedziałem się, iż jestem revenantem. Czy brzmi to dumnie? Raczej niespecjalnie, acz wstydliwie również nie. Zwyczajnie, neutralnie. Była to Varesh. Pełna wiary i przekonania w to co robi. Zarażała mnie tym, podtrzymywała kiedy wątpiłem. Jednak dopiero w dżungli naprawdę jej zaufałem. Czy mnie to zmieniło? Jeszcze jak.
Już nie jestem revenantem. Nie jestem dumnym popielczym żołnierzem. Nie jestem honorowy. Nie czuję strachu, czy wyrzutów sumienia. Nie brzydzę się. Mój cel za to stał się jasny. Doskonalić się. Zawsze i wszędzie. Czy mogę się posunąć przez to za daleko? Pewnie już to zrobiłem. Nie robi mi różnicy, czy staję naprzeciwko wspaniałego męża w lśniącej zbroi, czy starca bez zębów. Kobieta albo dziecko... Bo komu tak naprawdę to coś zmieni. Jak ma przeżyć, a los ma wobec tej osoby jakiś zamiar, to nie postawi jej naprzeciwko mnie.
Więc w zasadzie czemu to spisuję. Dobre pytanie. Chyba tylko po to, aby ktoś kiedyś to znalazł i przeczytał. Pomyślał, że taka istota chodziła po ziemi... A potem zrobił wszystko, aby nie pojawił się drugi charr taki jak ja. To raczej nie początek. Ale dobry wstęp.

Porodu nie pamiętam, zresztą byłoby to dziwne. Pierwsze wspomnienia mam z Farharu. Poznałem tam też wtedy moją przyszłą warbandę, która była jeszcze stadem rozwydrzonych szczeniąt, będących miotem doświadczonych i uznanych wojowników. Ja dostałem się tam właśnie przez tatka. Ruvreet był dobrym popielcem. Trochę narwanym, ale dbających o swoich ludzi, o swój honor, o swoje miejsce w piramidzie. Dlatego jeśli ktoś dostał się na Piętno pod jego rozkazy, mógł czuć się bezpiecznie. Na tyle, na ile oczywiście ktokolwiek może czuć się bezpiecznie w takim miejscu. Ale o tym potem. Póki co czekało mnie kilka lat treningu. Podczas tych lat szczególnie dał mi o sobie znać Narwan. Niski grubas. Cholernie bolesny. Każda noc kończyła się praniem mnie po pysku za wszystko, chociaż głównie za matkę. Jego. Która podobno zginęła przez mojego ojca. Przez to chciałem uciec i poddać się, zanim w ogóle zacząłem być popielcem. Każdego dnia jednak dziękuję sobie, że wytrzymałem. Nauczyło mnie to kilku rzeczy. Po pierwsze, że morda to nie szklanka. Nie stłucze się, a nawet jeśli to idzie ją poskładać. Po drugie, życie nie jest sprawiedliwe, więc trzeba umieć sobie o tą sprawiedliwość walczyć. Po trzecie, nie zawsze musi być wytłumaczenie. Czasem argument "bo tak" wyjaśnia wystarczająco. Pewnej nocy jednak się przełamałem. Wykorzystałem fakt, że jestem większy, a i po ojcu silniejszy. To JA byłem agresorem. To MNIE się bano. Kiedy rano nasz opiekun znalazł go nieprzytomnego, jedynie mi pogratulował. Cieszyłem się jak nigdy. Ale również bałem. Bałem się przyjemności jaką dało mi uderzanie w twarz Narwana, który już był nieprzytomny. Każde uderzenie miło unosiło futro na moim karku. Zdominowałem go. Zgniotłem jak psa którym był on i jego martwa matka. Varesh w mojej głowie też się cieszyła. Gratulowała mi, wróżyła więcej w przyszłości. Dlatego uznałem, że trzeba to w sobie zdusić. Wróciłem do zwykłej dyscypliny dnia codziennego, jedynie noce przesypiałem już całe bez problemu.

Część niefabularna - w tej części formularza rekrutacyjnego zostały zamieszczone pytania nieklimatyczne, dotyczące bezpośrednio Ciebie. Zanim do nas dołączysz chcielibyśmy lepiej Cię poznać, więc liczymy na szczere odpowiedzi!

***


~ Podaj nazwę swojego konta z Guild Wars 2 [PRZYKŁAD: Xyz.7241]:

Zerwan.9176


~ Jakie jest Twoje doświadczenie z roleplay? Czy miałeś/aś kiedyś styczność z tym trybem rozgrywki? Czy grałeś/aś w jakieś inne gry RPG, zarówno te papierowe, jak i te online?

Zaczynałem od grania w papierowe RPG na początku gimnazjum. Chociaż samo RP w grach nie było przeze mnie uprawiane, tak w GW2 koncept przypadł mi szybko do gustu i bardzo go polubiłem.

~ Jak długo grasz w gry z uniwersum Guild Wars (zarówno pierwszą, jak i drugą część)? Jak oceniłbyś/abyś swoją znajomość lore tej gry?

Konto w GW1 założyłem mniej więcej na przełomie szóstej klasy podstawowej, a gimnazjum. Wtedy dostałem też na urodziny GW: Nightfall, które szczerze mówiąc mało mnie wciągnęło. Po pół roku postanowiłem wrócić do tytułu z GW: Factions, przy którym spędziłem duuuużo czasu. Po jedenastu latach moja znajomość lore jest całkiem spora, chociaż przez ostatni rok przerwy jestem trochę odklejony od aktualnych wydarzeń w grze, więc dużo rzeczy mnie dziwi. Poza tym, mimo że lubię lore GW, tak totalnie nie potrafię się skupić na czytaniu dialogów i oglądaniu cutscenek, więc zawsze wszystko skipuję jak leci robiąc story, potem dopiero doczytuje/podpytuje co się właściwie stało.

~ W jakich gildiach byłeś/aś wcześniej, grając w Guild Wars 2?

O cholerka, nie mam pojęcia. Na pewno aiwe dawno, dawno, dawno temu. Potem było jeszcze CL jakiś czas. No i parę gildii nastawionych na robienie raidów w static party, na robienie turniejów PvP w static party, na robienie fraktali t4+cm'ów w static party.

~ W jaki sposób dowiedziałeś/aś się o naszej gildii? Dlaczego chcesz do nas dołączyć?

Dowiedziałem się, o ile dobrze pamiętam przez Glaciala. Potem czekałem, aż forum gildii oficjalnie ruszy, żeby móc złożyć podanie, co zresztą zrobiłem w pierwszym dniu.
Skąd chęć powrotu? Początkowo po odzyskaniu konta nie miałem zamiaru wracać do gry, jednak z nudów ją spatchowałem i odpaliłem. Nostalgia była na tyle duża, że na chwilę obecną chcę zachować konto. Czemu l6f? Bo w zasadzie mimo wzlotów i upadków, mimo dobrych i złych dni, to zawsze była gildia, którą mogę chyba nazwać takim gildłorsowym domem. Mimo, że dużo osób które znam przestało grać, tak nadal mi trochę tęskno do tego domowego klimatu, który się z gildią wiąże.


~ Opisz siebie w kilku zdaniach.

Już za chwilę dwudziestoczteroletni student resocjalizacji i penitencjarystyki. W GW od czasów pierwszej części gram metowo, kocham kręcić dobry dps, skipować co się da, a z postaci wyciągać maksimum. W prawdziwym życiu aktualnie ma dla mnie priorytet praca, uczelnia oraz związek. Jestem dość głośny, lubię się śmiać, przeklinać plus zazwyczaj walę prosto z mostu swoje myśli, co swego czasu powodowało mieszane reakcje, ale na dłuższą metę myślę że idzie mnie polubić.

~ W jakich godzinach można Cię spotkać na grze?

Z powodu wymienionych wyżej priorytetów różnie. Czasem gram tylko rano, czasem parę minut w nocy, czasem siedzę pół dnia.

Nisheera

  • Vyvanse.6830
  • Radny
  • *****
  • Wiadomości: 884
  • Płeć: Kobieta
Łooo... Po lekturze części OOC jakbym trochę innego człowieka po latach spotkała, praca, szkoła, kariera, rodzina xD Mam nadzieję, że nie będzie więcej dymów z tym kontem i ponownie pewnych małoprzyjemnych sytuacji na discordzie. I... Liczę na powrót Ryana :>

Jestem na tak.

Asti

  • Kandydat
  • *
  • Wiadomości: 27
  • Płeć: Kobieta

Yoxer

  • Kandydat
  • *
  • Wiadomości: 10
  • Aye Aye
Jak dla mnie aye

Glacial

  • Specjalista
  • ****
  • Wiadomości: 1113
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nałogowy Altoholik
Ode mnie także tak.

Mimetka

  • Radny
  • *****
  • Wiadomości: 612
  • Płeć: Kobieta
  • Naczelna maruda.

Falkner

  • Egida
  • ******
  • Wiadomości: 1186
  • Płeć: Mężczyzna

Nisheera

  • Vyvanse.6830
  • Radny
  • *****
  • Wiadomości: 884
  • Płeć: Kobieta