Autor Wątek: Podanie - Symbiod.5092  (Przeczytany 18211 razy)

0 użytkowników i 0 Gości przegląda ten wątek.

Symbiod

  • Kandydat
  • *
  • Wiadomości: 0

Część fabularna
- w tej części formularza rekrutacyjnego zamieszczone zostały trzy sytuacje, w których możesz wykazać się umiejętnością tworzenia opisów. Na tym etapie nie musisz kierować żadną ze swoich postaci w grze, gdyż ma to na celu sprawdzenie Twoich umiejętności językowych. Właśnie dlatego możesz śmiało popuścić wodze swojej fantazji.

***

~ Przed Tobą ukazał się właśnie najwspanialszy, najznakomitszy i najsławniejszy wojownik na całym znanym świecie. Los chciał abyś to właśnie Ty wyruszył/a z nim na następną przygodę pełną niesamowitych przeżyć, mrożących krew w żyłach niebezpieczeństw i stworzeń, o których nie śniło się żadnym bardom. Jednak wcześniej nasuwa się proste pytanie: Jak wygląda ten bohater? Opisz postać, jej wygląd, zachowanie, a także być może dokonania postaci, która właśnie w tej chwili pragnie zabrać Cię na niezapomnianą przygodę...

Elreler, to imię często pojawiało się w bajaniach i legendach opowiadanych w gospodach, przez bajarzy i różnych naciągaczy, którzy to rzekomo na własne oczy  widzieli jego osobę. Elreler z języka pięknej rasy znaczy "naznaczony wojownik". Elreler jest wysoki, wyższy niż jakikolwiek człowiek, którego widziałem. Miał z dwa metry wzrostu, smukła postura dopełniała wrażenia delikatności i gracji jakie za nim podążało. Długie, jasne włosy sięgające do łopatek, zakrywały wydłużone, szpiczaste uszy. Skośne migdałowe oczy niezwykle spokojne i inteligentne, koloru brzasku słońca widzianego w górach, sprawiały wrażenie wiedzy przekraczającej tej zwykłych śmiertelników. Przystojny i dostojny w taki sposób również się prowadzał, nie pozwalał sobie na małe odstępstwa od norm, które sam sobie narzucał.O usposobieniu spokojnym i wyważonym. Każde słowo wypowiadał uprzednio myśląc kilkukrotnie co chce przekazać. Nie poddający się przypływowi emocji, dla przelotnego obserwatora wręcz zimny i pozbawiony jakichkolwiek odczuć nam tak bliskich jak, miłość, radość, gniew czy smutek. Lecz to własnie oderwanie się od tych jego zdaniem miłych, ale przeszkadzających odczuć, pozwoliło mu na naukę magii Fyrenarów. półboskie istoty zrodzone ze złota i srebra, kształtujące nasz świat według swojej woli wiele lat temu. To właśnie dzięki tej magii stał się legendą, kształtował rzeczywistość jak i prawa nią rządzące według swej woli. Ta właśnie o to moc, sprawiła, że Elreler stał się tym kim jest teraz, tym co sprowadził zagładę na swój własny lud, tym kto przyjdzie i dokona tego co było przepowiedziane, wszak tak właśnie głosi jego imię, został Naznaczony.


~ Przed Tobą pojawił się wielki i chyba niestabilny portal do innego wymiaru. Poczułeś/aś bardzo dziwne uczucie, które kazało Ci przekroczyć tą międzywymiarową bramę. Strach nie grał teraz żadnej roli. Szybko założyłeś/aś parę ulubionych dżinsów, nieco już wyblakłą od wieku bawełnianą koszulę, która od dłuższego czasu sprawiała Ci trudności przy dopięciu ostatniego guzika, parę schodzonych trampek po starszym bracie i wkroczyłeś do magicznej wyrwy. Po drugiej stronie widziałeś wiele cudów, o których nigdy wcześniej nie słyszałeś/aś, jednak teraz nasuwa się pytanie: Co takiego zobaczyłeś? Opisz krajobraz, który dostrzegłeś/aś po przejściu do innego wymiaru...

Po przekroczeniu przez portal moim oczom ukazała się, łąka z jaskrawożółtymi kwiatami. Nad nią rozpościerało się miasto  zbudowane z białych, kłębiących się na lini całego horyzontu chmur. Ich różnorakie kształty i rozmaite odcienie bieli kontrastują z wyrazistym błękitem nieba, Całe miasto sprawia też wrażania jak by było w ruchu. W głębi między pływającym na niebie miastem a łąką, widać góry, których wierzchołki pokryte są śniegiem. Odległość sprawia, że nie wydają się one zbyt wysokie i niedostępne. U ich podnóża znajduje się góralska osada. Podobne budynki zauważyłem też po mojej lewej stronie. Duże, ale niskie domostwa zbudowane z drewnianych pni, dachy pokryte strzechą, sam zapach dymu unoszący się z kominów był mocny i lekko odurzający. Całość sielskiej atmosfery dolatującej do mnie z oglądanych prze zemnie widoków, była mi niezwykle miła. W ten kiedy już zatracony, brałem już oddech pełną piersią, do moich uszu dotarł dźwięk uderzenia topora w drzewo. Wiele ptaków przecięło niebiosa, gubiąc za sobą wielokolorowe pióra. Niezwykłe stworzenia, tak różne a jednak tam znajome. Posiadające ogony długie i wąskie, na myśl przywodzące te gadzie. Huk kolejnego uderzenia wyrwał mnie z rozmyśleń nad pięknem tych stworzeń, postanowiłem odnaleźć sprawcę.


~ Zapowiadał się kolejny zwykły, szary wieczór spędzony na pracy za ladą "Maruśki", miejscowej oberży. Przyciągał on zbyt mało klientów, abyś mógł/mogła poszczycić się pensją wyższą od tej, która zapewnia Ci jedynie możliwość utrzymania mieszkania. Szykowanie drinków, ścieranie lady i podawanie napojów gościom było dość nużącym zadaniem, szczególnie, że musiałeś/aś wykonywać je przez całą noc. Dzisiaj jednak byłeś/aś świadkiem nieprzyjemnego incydentu. Teraz nasuwa się pytanie: Co takiego właściwie się wydarzyło? Opisz sytuację, która miała miejsce tego wieczoru w oberży "Maruśka".

Tego wieczoru w karczmie nic się nie działo. Absolutnie nic, ci sami pijacy co zawsze, pili, no bo ci innego mogli by robić? Będą pić dopóki nie przekręcą się na marskość wątroby. Całkowicie i definitywnie nic, aż do środka oberży nie wszedł on, niski na oko jakieś 1,60 cm wzrostu. Rozbiegane oczka takie miał, wszędzie nimi buszował. Na twarzy czarny wąs a głowa łysa. Cisza zapadła momentalnie, gdyż w sumie wszyscy goście juz byli na swoich miejscach, toż to niesamowity ewenement sobie pomyślałem! A ten mały czart, rozejrzał się dookoła i chyc na stół wskoczył. No to ja do niego odrazu z mordą.
-Panie, co pan? Zeskakuj z tego stołu bo z jedną nogą już tak wyżej nie podskoczysz!
A ten wiesz co do mnie mówi?
-Na eto net vremeni, tovarishch.
Z jakimś takim wschodnim akcentem, kurde spryciarz myślał że Ruskiego nie znam. No Rozpznałem go wkońcu jak czerwoną flagą zaczął machać! Tak to sam Towarzysz Lenin w swojej pięknej kufajce. No a resztę możesz sobie sam dopowiedzieć. Karczmarz mrugnął do mnie okiem, a za jego plecami wisiały czerwone sztandary. 





Część niefabularna - w tej części formularza rekrutacyjnego zostały zamieszczone pytania nieklimatyczne, dotyczące bezpośrednio Ciebie. Zanim do nas dołączysz chcielibyśmy lepiej Cię poznać, więc liczymy na szczere odpowiedzi!

***

~ Podaj nazwę swojego konta z Guild Wars 2 [PRZYKŁAD: Xyz.7241]:

- Symbiod.5092

~ Jakie jest Twoje doświadczenie z roleplay? Czy miałeś/aś kiedyś styczność z tym trybem rozgrywki? Czy grałeś/aś w jakieś inne gry RPG, zarówno te papierowe, jak i te online?

- Tak, miałem styczność Z RP w Grach MMO ale nie tak dużą jak RP "Papierowe". Wieloletni gracz RPG. Głównie stołowo i onilne. MG z przyjemności. Grałem w bardzo dużo systemów, najwięcej Warhammer 2ed, ale też: Klanarchia, Neuroschima, Ironsworn, Bestie i Barbażyńcy, Warhammer 40k, DDki. I można wymieniać i wymieniać.

~ Jak długo grasz w gry z uniwersum Guild Wars (zarówno pierwszą, jak i drugą część)? Jak oceniłbyś/abyś swoją znajomość lore tej gry?

- Niedługo, Z GW2 mam nie za dużo do czynienia, jestem nowym graczem grałem może z 100h. Lore to tak z 3/10 Ale bardzo szybko się nauczę i nadrobię moje braki

~ W jakich gildiach byłeś/aś wcześniej, grając w Guild Wars 2?

- W Watasze Niewzruszonych. I to tyle.

~ W jaki sposób dowiedziałeś/aś się o naszej gildii? Dlaczego chcesz do nas dołączyć?

- Od znajomych, Chce dołączyć bo licze na poznanie nowych fajnych ludzi i na miłe spędzenie wieczorów z RP

~ Opisz siebie w kilku zdaniach.

- Miły, towarzyski. Głowę mam często w chmurach i staram się zrobić dużo rzeczy jednocześnie. Niepoprawny optymista, ale widzę rzeczywistość jaką jest. Z natury pomocny i z dużą dawkom dystansu do siebie jak i świata. Nie potrafię się poddawać, przez to często to co sobie zaplanuje to mi wychodzi. przy mnie można śmiać się ze wszystkiego bo to tylko humor, jeśli nie zaangażuję się w coś emocjonalnie nikt słowami nie jest wstanie mnie skrzywdzić. Posiadam swoje ideały, ale nikomu nic nie narzucam, liczy się dobra zabawa dla wszystkich!

~ W jakich godzinach można Cię spotkać na grze?

- W tygodniu od 19:30 do 24 a w weekendy to już luzniej i bez ograniczeń czasowych. Jeśli Event będzie tego wymagać to mogę siedzieć dłużej.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 30, 2020, 00:00:28 wysłana przez Symbiod »

Walezy

  • Towarzysz
  • ***
  • Wiadomości: 55
No w końcu! Jak najbardziej tak.

Asti

  • Kandydat
  • *
  • Wiadomości: 27
  • Płeć: Kobieta
Oczywiste TAK. Miałam okazję klimacić i polecam ciepło tego allegrowicza. Co do godzin nie ma problemu - większość eventów u nas jest od 20 do 23. :)

Moren

  • Towarzysz
  • ***
  • Wiadomości: 59
  • Always fab
Czekałam na to! Więc nie owijając w bawełnę, jestem bardzo na tak. xD

Ez

  • Towarzysz
  • ***
  • Wiadomości: 46
  • Płeć: Mężczyzna
Trochę literówek ci się wkradło tu i ówdzie, ale podanko w porządku. No i jak to mawiają... "do przodu, do przodu". Jestem na tak.

Nisheera

  • Vyvanse.6830
  • Radny
  • *****
  • Wiadomości: 908
  • Płeć: Kobieta
Czytam, czytam, pełna powaga, a tu wyskakuje Lenin na stół.
Jestem jak najbardziej na tak, tym bardziej że widziałam Cię już w RP.

Mimetka

  • Radny
  • *****
  • Wiadomości: 642
  • Płeć: Kobieta
  • Naczelna maruda.
Jasne, że na TAK.

Markos

  • Specjalista
  • ****
  • Wiadomości: 68
  • Płeć: Mężczyzna
  • Au. Auć.
Ogółem jestem na tak.

Jedyne co mogę dodać od siebie to moje spostrzeżenia kiedy spotkałem Cię w karczmie. Nie znam do końca twojego stylu rp, nie wiem czy to jest twój styl czy zwyczajnie taka jest ta postać. Rpienie z postacią która pokazuje że ma mroczną przeszłość jednocześnie omijając wszelaką rozmowę na ten temat, czy wymijanie szczegółów jest dość cięzkie. Nie mniej, to tylko taka notka ode mnie.

Mimetka

  • Radny
  • *****
  • Wiadomości: 642
  • Płeć: Kobieta
  • Naczelna maruda.