Autor Wątek: Podanie - Draco.8610  (Przeczytany 1188 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Drzuma

  • Mały Złośliwy Troll
  • Kandydat
  • *
  • Wiadomości: 13
  • Płeć: Kobieta
    • FB

Część klimatyczna
- w tej części formularza rekrutacyjnego zamieszczone zostały trzy sytuacje, w których możesz wykazać się umiejętnością tworzenia opisów. Na tym etapie nie musisz kierować żadną ze swoich postaci w grze, gdyż ma to na celu sprawdzenie Twoich umiejętności językowych. Właśnie dlatego możesz śmiało popuścić wodze swojej fantazji.

***

~ Przed Tobą ukazał się właśnie najwspanialszy, najznakomitszy i najsławniejszy wojownik na całym znanym świecie. Los chciał abyś to właśnie Ty wyruszył/a z nim na następną przygodę pełną niesamowitych przeżyć, mrożących krew w żyłach niebezpieczeństw i stworzeń, o których nie śniło się żadnym bardom. Jednak wcześniej nasuwa się proste pytanie: Jak wygląda ten bohater? Opisz postać, jej wygląd, zachowanie, a także być może dokonania postaci, która właśnie w tej chwili pragnie zabrać Cię na niezapomnianą przygodę...

- Jesteś gotowa?
Kończyłam wiązać buty w pozycji klęczącej, wzrok wbijając uporczywie w ziemię, gdy usłyszałam niski, nieco szorstki głos. W pierwszym odruchu chciałam odburknąć "co cię to obchodzi" albo "odwal się", jak to zwykłam mawiać do reszty tej cholernej zgrai łachmytów i poszukiwaczy przygód od siedmiu boleści.
Gdy jednak uniosłam wzrok, wpierw promienie słońca okalające mężczyznę oślepiły mnie na kilka sekund. Po chwili dojrzałam krótkie, kruczoczarne włosy zaczesane nieco do tyłu. Tygodniowy zarost i skronie zdobiła lekka siwizna, ale oprócz tego rycerz wyglądał na chłopa w pełni sił. Po czym wywnioskowałam, że to rycerz? No bo ja wiem... Może po tym, że miał na sobie pełną zbroję płytową i tabard z płonącą różą, symbolem najznamienitszego zakonu rycerskiego na tym kontynencie... a może nawet i na świecie. Każdy skrawek metalu na jego ciele był solidnie wypucowany i błyszczał się tak bardzo, że zastanawiałam się, czy nie wytwarza, aby sam z siebie światła. Gdy rycerz pokazał śnieżnobiałe zęby w uśmiechu, byłam już niemal całkiem pewna, że to człowiek-słońce, albo coś w tym guście.
- Sir Arnold — mruknęłam, doskonale wiedząc kto przede mną stoi. Znany wszystkim o ilorazie inteligencji większym od ameby, pogromca elfów i człowiek, który zjednoczył ludzi i orków przeciwko najazdom cholernych driad.
Właśnie ten bohater narodów stał teraz przede mną i wlepiał we mnie błękitne gały, czekając, aż ruszę z nim na krasnoludy.
- Jestem gotowa. Skróćmy ich tak, że nawet na skoszonym trawniku nikt ich nie dojrzy — wstałam, ale mimo to nadal patrzyłam na niego "z dołu".
(EDIT - dodaję trochę :3 )
Nie przepadam za tym, gdy ktoś góruje nade mną niczym góra stolca nad mrówką, ale w tym wypadku byłam gotowa przeboleć ten fakt. Tym bardziej że z ust mężczyzny wyrwał się donośny śmiech, którego echo mogłoby pewnie wywołać w górach nie jedną lawinę. Niemniej śmiech miał boski. Dołeczki w policzkach, zmarszczki w kącikach oczu sugerujące nie tylko wiszący nieuchronnie nad rycerzem czas, ale też fakt, iż ciężko się uśmiechał. Jak ktokolwiek mógł się temu oprzeć? Może pogłoski o tym, że jego wrogowie padali przed nim na kolana w zachwycie, a samym mrugnięciem potrafił zerwać do boju nawet najtrwożniejsze serca, były prawdziwe? Byłam skłonna w to uwierzyć, bo przecież sama zerwałam się, jakby mnie prąd kopnął. Próbując przyjrzeć mu się nieco dokładniej, zauważyłam miecz półtora ręczny przy pasie. Cudeńko! Rękojeść była niezwykle bogato zdobiona. Jelec mienił się srebrem i klejnotami, chwyt opatrzony kawałkiem porządnej skóry z wizerunkiem srebrnego smoka, a głowica wyglądała, jakby w srebrze zatopiono smocze oko. Przy takiej broni mój niewielki sztylecik oraz krótki łuk wyglądały jak dziecięce zabawki. Tak samo moja skórzana zbroja. Sir Arnold musiał być niezwykłym człowiekiem, skoro chciał kogoś takiego jak ja zabrać ze sobą i poduczyć. Miałam wielkie szczęście i nie mogłam go zmarnować.
Patrząc na jego zadowolenie, zrobiłam dobre wrażenie.
- Nie martw się. Ty też dorobisz się takiej broni – powiedział, zauważywszy chyba, jak uważnie analizowałam miecz, a następnie poklepał mnie po ramieniu.
Miał chyba więcej krzepy niż jaskiniowy troll, z którym czasem pijam rum, bo o mały włos nie wytrzepał mi płuc tym łupnięciem. A raczej się wstrzymywał, więc wolałam nie wiedzieć, ile potrafi wycisnąć na ławce. Osobiście nie byłam typem siłaczki. Stawiałam na zręczne palce, cichy krok i uniki. Tym bardziej cieszyło mnie, że wreszcie trafi mi się wsparcie kogoś silnego, kto przyjmie na klatę całe gówno, a ja będę tylko sprzątać. No bo bądźmy szczerzy. Który zafajdany krasnalik na widok takiej sławy nie ruszy nań z toporem? Oczywiście w celu wykazania się i innych głupot. A cel, który nie jest skupiony na mnie, bym musiała robić uniki to… martwy cel. Znaczy prawie. Te dupki mają porządny pancerz. No ale dam radę.
Uśmiechnęłam się, więc tylko i kiwnęłam głową, wlewając w ten gest całą swą ekscytację, więc uroczy śmiech Sir Arnolda znów rozbrzmiał w mych uszach. Kątem oka widziałam zazdrosne spojrzenia, które rzucali koledzy w moją stronę. Nie mogłam się powstrzymać i lekki uśmiech pojawił się na mojej twarzy. Oto ruszam na wojnę z legendą! Bójcie się krasnale, elfy, driady, niziołki i inne durne lalunie! Nadchodzimy!



~ Przed Tobą pojawił się wielki i chyba niestabilny portal do innego wymiaru. Poczułeś/aś bardzo dziwne uczucie, które kazało Ci przekroczyć tą między-wymiarową bramę. Strach nie grał teraz żadnej roli. Szybko założyłeś/aś parę ulubionych dżinsów, nieco już wyblakłą od wieku bawełnianą koszulę, która od dłuższego czasu sprawiała Ci trudności przy dopięciu ostatniego guzika, parę schodzonych trampek po starszym bracie i wkroczyłeś do magicznej wyrwy. Po drugiej stronie widziałeś wiele cudów, o których nigdy wcześniej nie słyszałeś/aś, jednak teraz nasuwa się pytanie: Co takiego zobaczyłeś? Opisz krajobraz, który dostrzegłeś/aś po przejściu do innego wymiaru...

Zanim wkroczyłam przez portal... cofnęłam się jednak na moment — nie wiem, co za zidiociały głos w głowie kazał mi zakładać trampki po BRACIE... Brat miał numer 40 i bynajmniej jego rozmiar mi nie pasował. Dlatego wskoczyłam w glany — w razie czego dobra broń obuchowa. No i na wszelki wypadek plecak z kilkoma przydatnymi drobiazgami oraz mojego psiaka, bo bez niego ani rusz... Tak wyposażona z czworonogiem pod pachą przekroczyłam portal.
Widok po drugiej stronie był dla mnie sporym zaskoczeniem. Spodziewałam się wielu dziwów, ale nie tego, że trafię do klopa na statku kosmicznym jakieś dziwnej nacji. Bo w sumie tak to można podsumować. Skąd wiem, że to nie jest japoński kibelek? No bo fakt, że jest tak samo zaawansowany, jak japońskie klopy niestety nie przemawia do mnie, gdy na nim siedzi gostek... albo laska... o trzech parach oczu, rogach, fioletowej, chropowatej skórze i trzech palcach. Płucka też niczego sobie, bo krzyk, jaki z siebie po chwili wydała owa osobistość, niemal rozwalił mi bębenki.
Niemniej ogólnie to ci kosmici porządek trzymają... Ściany białe, podłoga też, sufit niebieski (tego nie ogarniam). Wszystko czyste i wypucowane. No i odświeżacz powietrza. Kibelek wprawdzie niewielki i prócz niego i umywalki nic więcej nie ma, z wyjątkiem drzwi — również jakichś dziwnych, bo rozsuwają się w górę, a nie w bok — nic więcej w pomieszczeniu nie było... z obiektów nieożywionych oczywiście. Bo tak to wrzeszczący się kosmita to jednak jest konkretne coś... ee... Znaczy "KTOŚ"...



~ Zapowiadał się kolejny zwykły, szary wieczór spędzony na pracy za ladą "Maruśki", miejscowej oberży. Przyciągał on zbyt mało klientów, abyś mógł/mogła poszczycić się pensją wyższą od tej, która zapewnia Ci jedynie możliwość utrzymania mieszkania. Szykowanie drinków, ścieranie lady i podawanie napojów gościom było dość nużącym zadaniem, szczególnie, że musiałeś/aś wykonywać je przez całą noc. Dzisiaj jednak byłeś/aś świadkiem nieprzyjemnego incydentu. Teraz nasuwa się pytanie: Co takiego właściwie się wydarzyło? Opisz sytuację, która miała miejsce tego wieczoru w oberży "Maruśka".

Najbardziej chciałabym opowiedzieć Wam prawdę... o tym, że po prostu akcja w stylu "Mistrzu Gry, karta L4 i narka", czyli zwinęłam się z roboty i tyle mnie widzieli... że wpadłam po drodze na przystojnego, bogatego hrabiego, który mnie porwał i chciał wziąć za żonę, ale uratował mnie przelatujący smok, który go zjadł i na którym odleciałam w dal, siejąc postrach wśród rycerzy i tworząc Ligę Zjednoczonych Księżniczek i Barmanek.... Niestety jednak nie byłaby to ani prawda, ani w ogóle coś realnego.
Prawdą jest, że musiałam po tym zajściu dużo wypić. Za dużo. Toteż pamiętam wszystko mgliście... No ale postaram się skrócić, co zaszło.
Otóż wszystko zaczęło się od tego, że do "Maruśki" przyszedł pewien podejrzany typek i przy okazji mój kumpel. Siadł przy ladzie i zaczął gadać. Opowiadał mi, że jego kuzyn Hulio mówił mu o tym, że wyrwał taką jedną Rosalitę, której znajoma siostra sąsiadki szepnęła raz, że spotkała przy fontannie syna miejscowego mafioza, który wraz z kumplami planował skok na skarbiec kuzyna najbogatszego człowieka w mieście.
Zanim Ernest skończył opowieść, zdążyłam podać kilka kolejek, zaserwować dwa steki i pięć kiszonych kapust ze skwarkami, szef wydarł się na mnie pięć razy, nowy chłopak stłukł trzy talerze, kucharz spalił stek, a ja miałam już serdecznie dość.
Potem było jeszcze gorzej, bo okazało się, że nie tylko Ernestowi Hulio to opowiedział i że już kilka grup szykowało się do skoku. Rozpoczęła się więc totalna burda i stoły się łamały, a krzesła latały. Ja natomiast siadłam za ladą w moim bezpiecznym miejscu na takie akcje i opróżniłam chyba pięć butli, nim wszystko się uspokoiło.
Kto ich uspokoił? Nikt... jedynie informacja, że kuzyn i sejf wyjechali z miasta.... Ostudziło to zapał wszystkich tu obecnych, ale mnie niestety nie wyleczyło bólu głowy i kaca, jakiego potem dostałam.





Część nieklimatyczna - w tej części formularza rekrutacyjnego zostały zamieszczone pytania nieklimatyczne, dotyczące bezpośrednio Ciebie. Zanim do nas dołączysz chcielibyśmy lepiej Cię poznać, więc liczymy na szczere odpowiedzi!

***

~ Podaj nazwę swojego konta z Guild Wars 2 [PRZYKŁAD: Xyz.7241]:

- Draco.8610

~ Jakie jest Twoje doświadczenie z roleplay? Czy miałeś/aś kiedyś styczność z tym trybem rozgrywki? Czy grałeś/aś w jakieś inne gry RPG, zarówno te papierowe, jak i te online?

- Od czasów dinozaurów. Jako dzieciak PBFy, a potem RP w grach MMO oraz stare, dobre, tradycyjne RPG na papierku :D

~ Jak długo grasz w gry z uniwersum Guild Wars (zarówno pierwszą, jak i drugą część)? Jak oceniłbyś/abyś swoją znajomość lore tej gry?

- W pierwszą nie grałam. W dwójkę zaczęłam w dniu kiedy wyszła. Szybko ukończyłam ją (dosłownie ukończyłam - nie miałam nic do roboty)... więc odpuściłam na kilka lat by się coś nowego "zadziało" :)

~ W jakich gildiach byłeś/aś wcześniej, grając w Guild Wars 2?

- Dragon Nexus - była małą, wesołą gildyjką (ang). Oprócz tego Yggdrasill Storytellers (ang) zrzeszające maniaków RP bez obowiązku reprezentowania itd.

~ W jaki sposób dowiedziałeś/aś się o naszej gildii? Dlaczego chcesz do nas dołączyć?

- ... Durruk... xD / Why? Bo bez gildii, a już zwłaszcza RP, nie ma sensu grać w MMO (moim zdaniem)

~ Opisz siebie w kilku zdaniach.

- W kilku? Ok. Czyli bez eseju... Jestem sobie "starą wyjadaczką", która w MMO nie gra, jeśli nie może poeRPić lub się ogólnie z kimś przyjemnie poturlać... wbijanie levela już mnie nie jara... xD Grałam w wiele gier (nie tylko MMO) i nadal grywam, acz co do online to trzymam się ESO i mam nadzieję GW2 tylko :)
Studiuję, pracuję, wolontariuszką jestem i ogólnie mam pitolion spraw na głowie, ale czas na granie musi być! :D
Mam giga-poczucie humoru, niekiedy aż nazbyt. Nie wyznaję fochów. Niekiedy bywam małym, złośliwym trollem - ale wszystko z miłości xD
eee.. czy to było krótko? :D
W profilu wrzuciłam link do mojej stronki na FB (nie trzeba lajkować, nie żebrzę o lajki XD)

~ W jakich godzinach można Cię spotkać na grze?

- Pufff... chyba głównie wieczorem..? ^^'
« Ostatnia zmiana: Maj 09, 2017, 22:45:35 wysłana przez Drzuma »
"Mistrz Gry ma zawsze rację. Jeśli jej nie ma, to rzuć k20. Jeśli wyjdzie od 1 do 20, to znaczy, że MG ma rację"

Kari Arrariane

  • Kiss from a Rose
  • Kandydat
  • *
  • Wiadomości: 85
Nie wyznaję fochów(...)

Challenge?. Ja na tak

Lockey

  • Towarzysz
  • ***
  • Wiadomości: 340
  • Płeć: Mężczyzna
Cytuj
Nie wyznaję fochów.
Challenge?
~TAK

Draco

  • Domia Abr Wyrda
  • Kandydat
  • *
  • Wiadomości: 30
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wings of Fire
    • http://dracojestsuper.pl
Nie wiedziałem, że mam swojego żeńskiego odpowiednika, przynajmniej w kwestii nazwy konta.
[...] bez gildii, a już zwłaszcza RP, nie ma sensu grać w MMO
No i to jest prawdziwe podejście! Popieram!
Hah... TAK .
« Ostatnia zmiana: Maj 08, 2017, 22:59:40 wysłana przez Draco »

Glacial

  • Specjalista
  • ****
  • Wiadomości: 1113
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nałogowy Altoholik
Ja napiszę oszczędnie, ale treściwie. Na TAK.

Varrus Shatterblade

  • Kandydat
  • *
  • Wiadomości: 86
  • You can never have too much butter.
No, zgodnie z obietnicą podanie spisane
W dodatku bardzo schludnie, a więc TAK Ci daję.

Falkner

  • Egida
  • ******
  • Wiadomości: 1187
  • Płeć: Mężczyzna
Jestem za przyjęciem.

Zerwan

  • Zielony Ziemniak
  • Towarzysz
  • ***
  • Wiadomości: 207
  • 50% człowiek 50% toxic 50% elitist
Mały złośliwy troll?

Let's check it out .

Nisheera

  • Vyvanse.6830
  • Radny
  • *****
  • Wiadomości: 885
  • Płeć: Kobieta
Przekonałaś mnie. Jestem na tak

Drzuma

  • Mały Złośliwy Troll
  • Kandydat
  • *
  • Wiadomości: 13
  • Płeć: Kobieta
    • FB
Ło ho ho... Widzę, że kompania tutaj bardzo łasa na wyzwania xD Dobziu. Challange accepted (na "nie wyznawanie" fochów - obu rodzajów) >3  8)

(dziękuję za tak-taki :3 )

P.S. Draco :D Mam rodzeństwo w grze ojoooo XD <3
« Ostatnia zmiana: Maj 09, 2017, 18:00:57 wysłana przez Drzuma »
"Mistrz Gry ma zawsze rację. Jeśli jej nie ma, to rzuć k20. Jeśli wyjdzie od 1 do 20, to znaczy, że MG ma rację"

Rihad

  • Demoniczne Kocisko
  • Kandydat
  • *
  • Wiadomości: 97
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nie, bo nie. Chociaż... jednak nie.
A ja zarażę Cię jednodniowymi fochami. Zobaczysz
TAK

Farrand Humfrey

  • Towarzysz
  • ***
  • Wiadomości: 124
  • Płeć: Mężczyzna
  • Yeehaw chucklefucks
Cytuj
Mam giga-poczucie humoru, niekiedy aż nazbyt. Nie wyznaję fochów. Niekiedy bywam małym, złośliwym trollem - ale wszystko z miłości xD
eee.. czy to było krótko? :D
W profilu wrzuciłam link do mojej stronki na FB (nie trzeba lajkować, nie żebrzę o lajki XD)


wat


Krótka troszku no ta treść IC, mogłaś rozpisać się nieco bardziej. Ot, taka mała uwaga. Szansę jednak chyba można dać.

Drzuma

  • Mały Złośliwy Troll
  • Kandydat
  • *
  • Wiadomości: 13
  • Płeć: Kobieta
    • FB
Cytuj
Mam giga-poczucie humoru, niekiedy aż nazbyt. Nie wyznaję fochów. Niekiedy bywam małym, złośliwym trollem - ale wszystko z miłości xD
eee.. czy to było krótko? :D
W profilu wrzuciłam link do mojej stronki na FB (nie trzeba lajkować, nie żebrzę o lajki XD)


wat


Krótka troszku no ta treść IC, mogłaś rozpisać się nieco bardziej. Ot, taka mała uwaga. Szansę jednak chyba można dać.

wat -> jednostka mocy: moc, przy której praca jednego dżula jest wykonana w czasie jednej sekundy (hio hio)

Co do tekstów. Pytałam się Durruka czy nie jest za krótkie i czy wolicie długaśne, czy treściwe konkrety i powiedziałam mu, że jak to drugie to skasować zgłoszenie i napiszę jeszcze raz :D Bo spotkałam już różne ekipy i zawsze jest albo mocniej jakość brana pod uwagę, albo długość. Dlatego nie do końca sama byłam pewna jak wolicie :) Ale mogę edytować i się rozpisać :D No problemo. Tylko słowo :D

edit.
Ok dodałam ciut do pierwszego. Niestety mam tyle roboty przez najbliższe dni, że nie mam kiedy przysiąść ;.;
« Ostatnia zmiana: Maj 09, 2017, 22:46:20 wysłana przez Drzuma »
"Mistrz Gry ma zawsze rację. Jeśli jej nie ma, to rzuć k20. Jeśli wyjdzie od 1 do 20, to znaczy, że MG ma rację"

Nisheera

  • Vyvanse.6830
  • Radny
  • *****
  • Wiadomości: 885
  • Płeć: Kobieta

 
Pierwszy krok jest już za Tobą! W przeciągu maksymalnie kilku dni zgłosi się do Ciebie jeden z radnych, w  celu przeprowadzenia rozmowy rekrutacyjnej. Obserwuj uważnie chat, a także skrzynkę pocztową w grze, gdyż w razie trudności z dostępnością, właśnie tam może pojawić się wiadomość od Ligi Sześciu Filarów.

Drzuma

  • Mały Złośliwy Troll
  • Kandydat
  • *
  • Wiadomości: 13
  • Płeć: Kobieta
    • FB
Ohohoho! DŻEMkuję! W ten makabryczny, ciężki i dobijający dzień, ta wiadomość to dla mnie nutella na serdusio! <3 :D
"Mistrz Gry ma zawsze rację. Jeśli jej nie ma, to rzuć k20. Jeśli wyjdzie od 1 do 20, to znaczy, że MG ma rację"